Tego, co w górze szukajcie!

Chciałbym Was dzisiaj zaprosić na wspinaczkę po górach. Mieszkając w malowniczych Beskidach, mam okazję od czasu do czasu uczestniczyć w wycieczkach na Pilsko, Babią Górę, Rysiankę i wiele innych gór, które znajdują się w pobliżu. Każda taka wędrówka wymaga kondycji i samozaparcia. Żeby zdobyć szczyt, trzeba godzinami podążać w górę i zmagać się ze zmęczeniem, bólem nóg i warunkami pogodowymi. Jednak, gdy staniemy na szczycie, wszystkie dolegliwości i trudy idą w zapomnienie. Podziwiamy wspaniałe widoki, oddychamy czystym powietrzem i odczuwamy orzeźwiające powiewy wiatru. Wysoko w górach, panuje też kojąca cisza, lub łagodny, barwny śpiew ptaków. Warto podjąć trud wspinaczki, aby choć przez chwilę oderwać się od codzienności i doświadczyć czegoś, co daje ukojenie i zmienia punkt widzenia. Ludzie wierzący, doznają w górach zachwytu nad Bożym dziełem. Wielu bohaterów wiary, doznało spotkania z Bogiem właśnie tam. Góry są szczególnym wyzwaniem, podobnie jak nasze duchowe życie i cel wędrówki, który znajduje się w górze. Poświęćmy zatem nieco czasu na rozważanie biblijne.

 

Pierwsza góra, o której mówi Słowo Boże, to góra Ararat. Są to dwa szczyty o wysokości 3.896 i 5137 metrów n.p.m. Masyw ten znajduje się obecnie w Turcji, blisko granicy z Armenią i Iranem. Góra ta ma ścisły związek z największą tragedią w dotychczasowej historii ziemi i ludzkości – Potopem. Bóg widząc wielkie zepsucie moralne, postanowił zniszczyć życie na ziemi przez wody Potopu. Czytamy o tym w 1 Mjż 6,5-8: 

 

„A gdy Pan widział, że wielka jest złość człowieka na ziemi i że wszelkie jego myśli oraz dążenia jego serca są ustawicznie złe, Żałował Pan, że uczynił człowieka na ziemi i bolał nad tym w sercu swoim. I rzekł Pan: Zgładzę człowieka, którego stworzyłem, z powierzchni ziemi, począwszy od człowieka aż do bydlęcia, aż do płazów i ptactwa niebios, gdyż żałuję, że je uczyniłem. Ale Noe znalazł łaskę w oczach Pana.” 

 

Bóg polecił Noemu, aby zbudował łódź o imponujących wymiarach. Jej długość wynosiła ok. 150 metrów, szerokość 25 a wysokość 15 metrów. Budowa arki trwała prawdopodobnie dość długo, a mieszkający w pobliżu ludzie, musieli się interesować tak wielkim przedsięwzięciem. Noe, który jak pisze Piotr w swoim liście, był „kaznodzieją sprawiedliwości”, nie ukrywał zamiarów Boga i mówił ludziom o zbliżającej się zagładzie. Jego słowa jednak nie odniosły żadnego skutku. Gdy prace zostały ukończone, statek zapełniony został niezliczoną ilością zwierząt. Do środka wszedł też Noe, jego żona, a także trzech synów z żonami – w sumie osiem osób. Tekst biblijny mówi, że Bóg zamknął drzwi arki, a wtedy po siedmiu dniach, na ziemię runęły ogromne masy wody, zalewając wszystko. Jak czuli się wówczas ludzie, którzy byli na zewnątrz? Uświadomili sobie przecież, że Noe mówił prawdę. Stało się to, co wcześniej było zapowiadane. Przez 40 dni i nocy, na ziemię padał deszcz. Biblia mówi, że w sumie poziom wody wzbierał przez 150 dni. W końcu, ziemia całkowicie zniknęła pod jej powierzchnią. Na tym bezkresnym oceanie płynął tylko ten dziwny statek z ośmioosobową załogą i wielką ilością stworzeń. Arka była mieszkaniem i schronieniem dla jej mieszkańców przez cały rok. Słowo Boże sprawozdaje, że później, gdy wody w końcu opadły, wyłonił się ląd i pojawiły się pierwsze rośliny, rodzina Noego i wszystkie zwierzęta mogli opuścić łódź i stanąć na suchym lądzie. Arka osiadła na górach Ararat, a jej mieszkańcy z tego miejsca rozpoczęli nowe życie. Bóg polecił ludziom, aby ponowne zagospodarowali i zaludnili ziemię.  Góra Ararat jest miejscem nowego początku i symbolem wybawienia dla ludzi sprawiedliwych. Gdy Noe wyszedł na suchy ląd, zbudował ołtarz i złożył Bogu ofiarę. 

 

Kolejną górą, na której rozegrały się wyjątkowe dla ludu Bożego wydarzenia, jest góra Synaj. Znajduje się ona w Egipcie, w południowej części półwyspu Synajskiego. Jest to nagi masyw górski z szaroczerwonego granitu, o wysokości 2285 m.n.p.m. Nazywana jest też górą Mojżesza, gdyż tam właśnie otrzymał on szczególne Boże poselstwo. O doniosłości tego wydarzenia niech świadczą słowa zapisane w 2 Księdze Mojżeszowej, rozdział 19: 

 

„Potem rzekł Pan do Mojżesza: „Oto Ja przyjdę do ciebie w gęstym obłoku, aby lud słyszał, gdy będę rozmawiał z tobą i aby uwierzył ci na zawsze, I rzekł Pan do Mojżesza: Idź do ludu i nakaż im, by przygotowali się na święto dziś i jutro i wyprali swoje szaty, By byli gotowi na trzeci dzień, gdyż trzeciego dnia zstąpi Pan na oczach całego ludu na górę Synaj. I zakreślisz ludowi granicę dokoła, mówiąc: Strzeżcie się wstępować na górę albo dotykać się jej podnóża. Każdy bowiem, kto się dotknie góry, zginie. Trzeciego dnia, z nastaniem poranku, pojawiły się grzmoty i błyskawice, i gęsty obłok nad górą, i doniosły głos trąby, tak że zadrżał cały lud, który był w obozie. Mojżesz wyprowadził z obozu lud naprzeciw Boga, a oni ustawili się u stóp góry. A góra Synaj cała dymiła, gdyż Pan zstąpił na nią w ogniu. Jej dym unosił się jak dym z pieca, a cała góra trzęsła się bardzo. A głos trąby wzmagał się coraz bardziej. Mojżesz przemawiał, a Bóg odpowiadał mu głosem. A gdy Pan zstąpił na górę Synaj, na szczyt góry, wezwał Pan Mojżesza na szczyt góry i Mojżesz wstąpił.” (BW)

 

Przytoczony opis ukazuje, jak wielkim wydarzeniem miało być spotkanie ludu i Mojżesza z Bogiem. Manifestacja Bożej obecności, miała miejsce właśnie na tej górze. Naród izraelski przygotowywał się na to wydarzenie przez kilka dni. Bóg wyraźnie zakreślił granicę u podnóża, której nie można było przekroczyć, gdyż groziło to śmiercią. Gdy wszyscy ludzie zebrali się wokół góry, Bóg przemówił potężnym głosem ogłaszając Prawo Boże. Na początku ludzie usłyszeli Prawa, które dziś nazywamy Dekalogiem. Prawo to zawiera dziesięć Przykazań, które są fundamentem Prawa Bożego. Mówi ono o Bożych oczekiwaniach w stosunku do człowieka. Bóg pragnie, aby nasze myśli, słowa i czyny były inspirowane miłością do Boga i bliźniego. Dekalog stoi na straży właściwych relacji między Bogiem i człowiekiem oraz stanowi trzon praw regulujących stosunki międzyludzkie. Opis biblijny mówi o tym, że Prawo Boże zostało zapisane palcem samego Boga na dwóch kamiennych tablicach. Mojżesz na Górze Synaj, otrzymał od Boga bardzo szczegółowe prawa dotyczące moralności, ale również dokładny opis przybytku, który później miano przygotować do sprawowania liturgii. Mojżesz przebywał na górze przez wiele dni. Góra Synaj, to góra Przykazań i symbol demonstracji Bożej potęgi, która napawała ludzi strachem. Bóg zdecydował, że Mojżesz nie wejdzie do ziemi obiecanej, ale zobaczy ją ze szczytu góry i tam umrze.

W ostatnim rozdziale 5 Księgi Mojżeszowej czytamy: 34,1-2 Potem wstąpił Mojżesz ze stepów moabskich na górę Nebo, na szczyt Pizga, który jest naprzeciw Jerycha; i Pan pokazał mu całą ziemię, od Gileadu aż po Dan, Cały okrąg Naftaliego, ziemię Efraima i Manassesa, całą ziemię judzką, aż po Morze Zachodnie, I Negeb, i obwód doliny Jerycha, miasta palm, aż po Soar, I rzekł Pan do niego; To jest ziemia, którą poprzysiągłem Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi, mówiąc: Twojemu potomstwu dam ją; pokazałem ci ją naocznie, lecz do niej nie wejdziesz. I umarł tam Mojżesz, sługa Pana, w ziemi moabskiej, zgodnie ze słowem Pana.

Mojżesz otrzymał przywilej i błogosławieństwo, jakim był bliski kontakt ze Stwórcą na górze Synaj. Ostatnie chwile swojego życia spędził na innej górze, aby z wysokości zobaczyć miejsce, gdzie mieli dotrzeć Izraelici. 

 

 

Jak wspomniałem, góry są stałym motywem historii biblijnych.

Chciałbym jeszcze wspomnieć o górze, która ma wielkie  znaczenie dla chrześcijan – mam na myśli Golgotę.

Jest to właściwie nieduże wzniesienie, a jego nazwa, oznacza trupią czaszkę. Było to miejsce egzekucji, a znajdowało się poza obrębem Jerozolimy. To właśnie tu Pan Jezus oddał swoje życie za nas. Działalność Pana Jezusa polegała na ogłaszaniu nadchodzącego Królestwa Bożego. Nasz Zbawiciel wędrował po miastach i wioskach Izraelskich z poselstwem Ewangelii, ale przynosił też ludziom uzdrowienie z wielu chorób, uwolnienie opętanych, a nawet wskrzeszał umarłych. Ludzie reagowali podziwem i entuzjazmem na te znaki. Zdobywał on ogromną sławę i wielu uczniów. Jego misja budziła jednak niepokój wśród duchowych elit, którzy czuli zagrożenie ze strony Pana Jezusa. Najwyższa Rada podjęła dyskusję i postanowiła rozwiązać swój problem. Wymowne w tej sprawie są słowa zapisane w 11 rozdziale Ewangelii Jana 11:47-48: Tedy arcykapłani i faryzeusze zwołali Radę Najwyższą i mówili: Cóż uczynimy? Człowiek ten dokonuje wielu cudów. Jeśli go tak zostawimy, wszyscy uwierzą w niego; wtedy przyjdą Rzymianie i zabiorą naszą świątynię i nasz naród. Od tego momentu szukano sposobności pojmania i zabicia Pana Jezusa. Niestety miał w tym swój udział jeden z najbliższych uczniów – Judasz, który zdradził  Jego miejsce pobytu za kwotę 30 srebrników. Judasz wskazał Jezusa pocałunkiem. 

 

Od tego momentu wydarzenia potoczyły się w szybkim tempie. Arcykapłani i Rada Najwyższa orzekła, że Jezus winien jest śmierci. Ten, który dokonywał niezwykłych cudów, docierał do serc i sumień wielu ludzi, teraz był opluwany i bity pięściami, a w końcu ubiczowany. Tortura biczowania była tak okrutna, że Rzymianie nie wymierzali jej swoim obywatelom. Skazaniec otrzymywał z reguły 39 uderzeń rzemieniami zakończonymi ostrymi metalowymi końcami. W efekcie plecy obdarte były z ciała aż do kości. Ofiara biczowania  traciła wiele krwi, a niektórzy nie przeżywali tej kary. Nie ulega wątpliwości, że Pan Jezus został w taki właśnie sposób zmasakrowany. Jakby tego było mało, czytamy:  „żołnierze namiestnika zabrali Jezusa na zamek i zgromadzili wokół niego cały oddział. I zdjęli z niego szaty, i przyodziali go w płaszcz szkarłatny. I uplecioną z ciernia koronę włożyli na głowę jego, a trzcinę dali w prawą rękę jego, i upadając przed nim na kolana, wyśmiewali się z niego i mówili: Bądź pozdrowiony, królu żydowski! I plując na niego, wzięli trzcinę i bili go po głowie.” Mat. 27,27-30 Po tych okrutnych i upokarzających chwilach Jezus musiał wziąć na siebie krzyż i udać się na Golgotę. Nie był jednak w stanie dźwigać takiego ciężaru, dlatego przymuszono do pomocy Szymona z Cyreny. Gdy dotarli na Golgotę, Pan Jezus został przybity do krzyża i postawiony pomiędzy dwoma skazańcami. Po ok. 6 godzinach Jego serce przestało bić, Pan Jezus oddał swoje życie. Był niewinny. Nie popełnił żadnego grzechu, a uczyniony został grzechem. Na swoim ciele poniósł grzechy nas wszystkich i umarł, abyśmy mogli żyć. Po trzech dniach zmartwychwstał, pokonując w ten sposób śmierć. Dramat Golgoty, który miał być ostateczną klęską, stał się jednak symbolem zwycięstwa i zbawienia. To dzięki ofierze na Golgocie, możemy skorzystać z łaski i otrzymać obietnicę życia wiecznego. Krew Chrystusa wylana na Golgocie, oczyszcza z grzechów i daje życie wszystkim, którzy uwierzyli i pragną skorzystać z tej zbawczej ofiary. Chwała za to Najwyższemu Bogu i Jego Synowi – Jezusowi Chrystusowi!

 

W Słowie Bożym znajdziemy wiele innych historii, które mają związek z górami. Można przeczytać o górze Moria, Tabor, Syjon, Karmel, Górze Oliwnej i wielu innych. Zachęcam Was do lektury, która dostarcza wyjątkowej wiedzy, refleksji i skłania do podjęcia decyzji. Nasze życie jest ciągłą wspinaczką w górę, w której staramy się pokonać różne trudności i stawić czoła przeciwnościom. Wiemy też, że nie wszystkie wyprawy, kończą się zdobyciem szczytu. Czasami nawet świetnie przygotowani wspinacze, nie mogą stanąć na szczycie i ich wysiłek kończy się porażką. Jeśli nasz codzienny trud również nie zawsze kończy się sukcesem. Czasami ludzie dzielnie podążają pod górę, ale mimo to, nie udaje im się rozwiązać swoich problemów. Chciałbym wspomnieć jeszcze o wydarzeniach związanych z historią. W 1654 roku, komisja religijna z polecenia cesarza Ferdynanda III odebrała ewangelikom Śląska Cieszyńskiego wszystkie kościoły. Chcąc nadal się zgromadzać, wierni organizowali potajemne nabożeństwa w górach. Ze względu na represje, miejsca te były zmieniane. Po tamtych, niełatwych czasach, zachowało się sześć takich miejsc po polskiej stronie i trzy po czeskiej. Najbardziej znane z nich znajduje się na zboczu góry Równica w Ustroniu. W niektórych miejscach przez ponad 100 lat słychać było śpiew, modlitwy i  Słowo Boże. Podobnie było w czasach biblijnych, o czym pisze apostoł Paweł w liście do Hebrajczyków 11,38: „Ci, których świat nie był godny, tułali się po pustyniach i górach, po jaskiniach i rozpadlinach ziemi.”Nie ulega jednak wątpliwości, że każdy z nas wspina się po stromych zboczach własnego życia. Podążając w górę, warto mieć u boku Tego, który doskonale zna drogę i wszelkie niebezpieczeństwa. Skorzystajmy z zaproszenia Pana Jezusa Chrystusa, zapisanego w Ew. Jana 14,23: Jeśli kto mnie miłuje, słowa mojego przestrzegać będzie, i Ojciec mój umiłuje go, i do niego przyjdziemy, i u niego zamieszkamy. 

Roman Witek

13 lipca 2018

Created by RoBin

Copyright 2018 Kościół Chrześcijan Dnia Sobotniego

Kościół Chrześcijan Dnia Sobotniego