1. pl
  2. en

KOŚCIÓŁ

CHRZEŚCIJAN

DNIA

SOBOTNIEGO

31 March 2020
Obserwuj nas na naszym mediach społecznościowych i bądź na bieżąco. 📲🖥💻🎧
 
Strona | https://kchds.pl
Spotify | Inspiracja Audio | https://spoti.fi/3ep6uWn
Spotify | Biblia Online | https://spoti.fi/2SoM3Az
Google Podcasts | http://bityl.pl/k2TIi
E-mail | sekretariat@kchds.pl
 
Kliknij subskrypcję oraz dzwonek i bądź z nami na bieżąco! Czeka nas wiele inspirujących materiałów.

[PLIK AUDIO]

 

Wiele społeczności chrześcijańskich kieruje się ideą powrotu do źródeł wiary pierwszych chrześcijan. Polega ona na odrzuceniu wszystkiego, co obce Bogu i Jego Słowu. W historii Izraela jest wiele dowodów, na to że Bóg pragnął, aby Izrael wierzył i postępował ściśle według Jego zaleceń. Niestety ludzie bardzo często o tym zapominali. Jednym z wielu zagadnień, które mogą być przykładem zmian, jakie zaszły w ciągu wieków, jest dzień odpoczynku, czyli dzień święty ustanowiony przez Stwórcę. 

 

Od samego początku chrześcijaństwa sabat wzbudzał wiele kontrowersji. Kwestia transformacji ze starotestamentowych obrzędów na Nowe Przymierze, była źródłem nieporozumień i antagonizmów. Podobnie jest dzisiaj, przez blisko dwa tysiąclecia niewiele się w tej kwestii zmieniło.

Należy pamiętać, że w kulturze hellenizmu liczba siedem była postrzegana bardzo negatywnie, podobnie jak dzisiaj trzynastka. Sobotnie nabożeństwa były zatem czymś nieodpowiednim i niedorzecznym. Równie dobrze dziś ktoś mógłby organizować w przesądnym społeczeństwie nabożeństwa w piątek trzynastego. Siedem symbolizowało materialny świat, uwięzienie duszy, niedoskonałość i cierpienie. Osiem symbolizowało niebiosa, szczęście, wyzwolenie, duchowość i nieśmiertelność.

Chrześcijańska gnoza zapoczątkowała proces przenoszenia dnia świętego z sabatu na niedzielę. Pod koniec I wieku gnostycy zaczęli wychodzić z apostolskiego Kościoła i tworzyć własne sekty. Wolni od nacisków i sprzeciwów ze strony innych chrześcijan, mogli swobodnie kultywować i rozwijać swoje wierzenia. W Kościele apostolskim proces ten przebiegał znacznie wolniej, trwał ponad trzy stulecia. W III i IV wieku wiele zborów święciło tylko sabat, inne święciły zarówno sabat, jak i niedzielę.

Niedziela jest pierwszym dniem tygodnia, ale gnostycy widzieli to inaczej. Biblia mówi, że stwarzanie świata trwało sześć dni, a jego ukoronowaniem jest siódmy dzień – czyli sabat lub sobota. Cała koncepcja siedmiodniowego tygodnia jest jednoznacznie związana ze stworzeniem materialnego świata. Dla gnostyków było to nie do przyjęcia. Wybrali więc niedzielę, lecz nie niedzielę jako pierwszy dzień tygodnia. Nazwali ją Ósmym Dniem. Niedziela następuje po siódmym dniu tygodnia, więc można ją uznać za ósmy dzień. Znaczyło to, że jest to odrębny i niezwiązany ze stworzeniem dzień, istniejący poza normalnym tygodniem.

To wszystko miało oczywiście wymiar symboliczny. Święcenie niedzieli dla gnostyków symbolizowało odrzucenie materialnego świata i jego stwórcę, oznaczało też uwolnienie od jarzma Starego Testamentu. Ponadto liczba osiem symbolizowała ósmy poziom kosmosu – niebiosa oraz zbawienie i powrót duszy do nieba po śmierci.

Święcenie niedzieli przez gnostyków było ściśle związane z ich teologią. Czy także dla współczesnych chrześcijan jej święcenie wynika z określonej teologii? Czy oni także postrzegają niedzielę jako ósmy dzień z tych samych powodów co gnostycy? Z historycznego punktu widzenia są to bardzo ważne pytania. Odpowiedzi na nie dla wielu mogą być sporym zaskoczeniem.

 

Klemens Aleksandryjski, żyjący na przełomie I i II wieku, był jednym z pierwszych chrześcijańskich uczonych we wczesnym Kościele. Mieszkał w wielkim i znanym mieście, Aleksandrii, które słynęło jako centrum nauki imperium rzymskiego. Był zatem doskonale obeznany z filozofią i kulturą swoich czasów.

W swoich pismach nawoływał do święcenia niedzieli, a czynił to przy pomocy typowej dla hellenizmu symboliki liczb siedem i osiem. Oczywiście osiem było dla niego symbolem nieba – domu niezmiennych gwiazd, wiecznej harmonii i nieśmiertelności. Natomiast liczba siedem symbolizowała siedem planet, a ich nieregularne orbity są odzwierciedleniem wszystkiego, co złe w materialnym świecie.

Klemens uważał, że odpowiednim dniem świętym dla chrześcijan jest niedziela – ósmy dzień. W poniżej cytowanym tekście, który dla wielu współczesnych może być trudny do zrozumienia, nieregularność orbit siedmiu planet Układu Słonecznego łączy się z materialnym światem, siedmiodniowym tygodniem i obietnicą sobotniego odpoczynku. Kontrastuje to z niezmiennością i doskonałością niebios, których symbolem jest lepszy i bardziej odpowiedni dla chrześcijan ósmy dzień.

Oto wspomniany cytat:

"[…] i przez siedem dni ruchy siedmiu planet […] usiłują osiągnąć swój prawdziwy koniec w odpoczynku. Lecz poza błądzącymi orbitami planet droga prowadzi do nieba, które jest ósmym ruchem oraz dniem."

 

Z wypowiedzi Klemensa wynika, że przez siedem dni ruchy siedmiu planet usiłują osiągnąć swój prawdziwy odpoczynek. Czy to oznacza, że sabat stara się przyprowadzić chrześcijan do odpoczynku, ale to mu się nie udaje? Dlaczego? Co złego jest w sabacie?

W hellenistycznej teologii siedem symbolizuje zły, materialny aspekt świata. Według Klemensa strefa siedmiu planet i ich nieregularnych orbit, to obszar chaosu. Zatem prawdziwy koniec jest poza materialnym światem, w niebie. Tam chrześcijanie powinni szukać odpoczynku. Duchowy odpoczynek nie jest związany z sabatem, leży poza błądzącymi orbitami planet i symboliką liczby siedem. Prawdziwy odpoczynek jest w niebie, które Klemens utożsamia z ósmym ruchem oraz dniem.

Zarówno biblijny sabat, jak i hellenistyczny ósmy dzień symbolizują odpoczynek, jednak każdy według własnej religijnej tradycji. Sabat promuje odpoczynek fizyczny i duchowy, odpoczynek hellenistyczny jest wyłącznie duchowy. Według Klemensa chrześcijanie powinni dokonać wyboru. Dla niego hellenistyczny, pogański symbolizm jest ponad symbolizmem hebrajskim. Klemens odrzucał biblijny odpoczynek, gdyż sabat jednoznacznie kojarzył się z liczbą siedem i złym światem materii. Wywyższał niedzielę, ósmy dzień, gdyż w jego mniemaniu był on duchowy, kojarzył się z niebem i doskonałością. Dla chrześcijan był jedynym właściwym wyborem, gdyż przenosił ich do lepszego, duchowego wymiaru.

Dla Klemensa kwestia sabatu i ósmego dnia nie dotyczyła wyłącznie symboliki. Posłuchajmy, co napisał na ten temat:

"Niezależnie od tego, co prowadzi do prawdziwego odpoczynku, czy droga poprzez siedem okresów czasu, czy poprzez siedem niebios, należy wznieść się ponad to wszystko, do strefy stabilności. Gnostycy powinni wznieść się ponad strefę niestabilności i grzechu."

 

Klemens często używał gnostyckiej terminologii do opisywania chrześcijańskich idei, a użyty wcześniej termin "gnostycy", odnosi się do oświeconych chrześcijan. Oczywiście jego teologia niedzielnego odpoczynku jest na wskroś hellenistyczna i niemal każdy gnostyk bez jakikolwiek wątpliwości jest w stanie ją zaakceptować.

W przytoczonym cytacie, osiągnięcie prawdziwego odpoczynku oznacza wzniesienie się ponad królestwo materialnego stworzenia, czyli ponad siedem niebios i strefę niestabilności. W przeciwieństwie do strefy stabilności, czyli niezmiennego i wiecznego w swej naturze nieba, strefa niestabilności jest materialnym światem, którego cechą są zmiany i chaos.Warto także zwrócić uwagę na sposób podejścia Klemensa do grzechu. Według niego, chrześcijanie powinni wznieść się ponad strefę niestabilności i grzechu. W hellenizmie materia jest związana z grzechem. Hellenistyczne zbawienie polega na wyzwoleniu się z kajdan materialnego świata, zatem niemożliwe jest pozytywne nastawienie do sabatu i hebrajskiej religii, gdyż prawdziwą duchowość można osiągnąć jedynie poprzez odrzucenie materialistycznej religii Żydów.

Klemens przekonuje, że chrześcijanie powinni wznieść się ponad materializm sabatu i jego symbolikę po to, aby uwolnić się od grzechu. Nie chodzi w tym tylko o samą symbolikę, dla Klemensa to także sprawa teologii, według której prawdziwa duchowość jest wyłącznie niebiańska i nie ma nic wspólnego ze światem materii.

Według hellenistycznej teologii Klemensa należy odrzucić sabat. To niedziela powinna być dniem odpoczynku. Jego zdaniem siódmy dzień usiłuje dać człowiekowi odpoczynek, ale zawodzi z powodu swoich związków z materialnym stworzeniem. Prawdziwy duchowy odpoczynek jest możliwy tylko dzięki symbolice ósmego dnia, ponieważ ten dzień zachęca nas do wyjścia poza świat materii i skierowania się do czystej, niematerialnej duchowości. Dla Klemensa przejście z sabatu na niedzielę było kwestią teologiczną.

 

***

Tekst jest opracowaniem fragmentu książki Alana Knighta „Kryzys Pierwotnego Chrześcijaństwa” wydanej przez Wydawnictwo Duch Czasów, które działa przy Kościele Chrześcijan Dnia Sobotniego. 

Jeśli są Państwo zainteresowani tą pozycją, można ją znaleźć pod adresem internetowym: https://kchds.pl/zamowienie

PAMIĘTAJ O DNIU SABATU! (cz 1) 

OUR MEDIA

HOME GROUPS

 

 

CONTACT

 

       798 312 144

 

       sekretariat@kchds.pl

 

       43-300 Bielsko-Biała, 

       Cieszyńska 96        

 

 

 

 

 

 

 

 

 

MEDIA

 

Inspiration

 

Lectures

 

Music

 

Audio Bible

 

 

 

 

Copyright 2018 KChDS