Nowe Jeruzalem (fragment)


Emanuel Salmaj

Od redakcji: W poprzednim numerze "Ducha Czasów", w rubryce "Pytacie - odpowiadamy", Czytelnik zainteresowany eschatologią biblijną, prosił o wyjaśnienie, czy zbawieni zachowają świadomość swego ziemskiego życia. W odpowiedzi wykorzystaliśmy opracowanie E. Salmaja na temat Nowej Ziemi, z przygotowywanego do druku kolejnego tomiku serii "Miniatury prorocze" (tytuł tomiku: "Nowa Ziemia i Nowe Jeruzalem"). Problematyka ta zainteresowała naszych Czytelników, a dlatego zdecydowaliśmy się na publikację kolejnego fragmentu opracowania.


Z ideą Nowej Ziemi łączy się ściśle idea Nowego Jeruzalem. Mimo, że informacje na ten temat są nieliczne, a ponadto rozproszone na kartach Pisma Świętego, zebrane razem świadczą, że idea "Nowego Jeruzalem" była znana już w czasach patriarchalnych.
(1) Pismo mówi, że Abraham oczekiwał "miasta zbudowanego na silnych fundamentach, którego architektem i budowniczym jest sam Bóg" (Hbr 11,10 BT).
(2) Na to samo nawiązuje ap. Paweł w Liście do Galacjan: "Jeruzalem zaś, które jest w górze, jest wolne i ono jest matką naszą." (4,26).
(3) Mówią o tym także kolejne wersety Listu do Hebrajczyków: "Nie mamy tutaj trwałego miasta, ale szukamy tego, które ma przyjść." (13,14); "Lecz wy podeszliście do góry Syjon i do miasta Boga żywego, do Jeruzalem niebieskiego..." (12,22)
(4) Jednak najwięcej o "Nowym Jeruzalem" piszą dwaj autorzy biblijni: Izajasz, głównie w 60. i w 65. rozdziale swego proroctwa oraz ap. Jan w 21. rozdziale Apokalipsy.
Ale już teraz stajemy wobec ważnego pytania:

Czym jest Nowe Jeruzalem?


1. Rzeczywistym Miastem, które będąc stolicą Nowej Ziemi, będzie równocześnie Centrum Wszechświata i Mieszkaniem Najwyższego, jak to rozumieją jedni?

- "... miastem stołecznym Nowej Ziemi będzie Nowe Jeruzalem. Jest to miasto nie ziemskiej budowy i pochodzenie nie ziemskiego. Twórcą jego - architektem i budowniczym - jest sam Bóg (Hbr 11,10). W okresie tysiącletniego królowania Chrystusa będzie ono przybytkiem zbawionych. Przy końcu niebieskiego tysiąclecia przeniesione zostanie wraz z ludem Bożym ze sfer niebieskich i osadzone na Ziemi, pozostając po wieczne czasy na naszej planecie, jako stolica wiekuistego Królestwa Bożego..."1)

- "Najbardziej kontrowersyjny jest kształt miasta, o którym czytamy: I zmierzył miasto kijem mierniczym na dwanaście tysięcy stadiów; długość jego i szerokość, i wysokość są równe. Opis ten sugeruje, że miasto to jest albo sześcianem, albo piramidą, czyli ostrosłupem o podstawie kwadratowej. Nie byłoby to więc miasto, lecz raczej kolosalny budynek. Podane wymiary w przeliczeniu na współczesne jednostki wynoszą (2200 x 2200 x 2200) km3. Gdyby więc miasto takie stało na powierzchni planety o rozmiarach obecnej Ziemi, wznosiłoby się na wysokość 250 razy większą od najwyższej góry świata, na wysokość równą jednej trzeciej promienia ziemskiego, czyli sięgałoby głęboko w pozbawioną atmosfery przestrzeń kosmiczną.
Pomijając problemy konstrukcyjne, życie w takim mieście byłoby życiem w mrowisku. Ze względu na fakt, że Ziemia jest okrągła, a jej powierzchnia wypukła, gdyby rogi podstawy znajdowały się na powierzchni, to środek podstawy spocząłby na głębokości 200 km.
A co na to geometria czterowymiarowa? [...]
Tak więc w świecie czterowymiarowym nowa Jerozolima będzie nie budynkiem, lecz normalnie zbudowanym miastem o powierzchni 10,6 miliardów kilometrów sześciennych. Podstawiając promień Ziemi do wzoru na powierzchnię czterowymiarowej kuli [...] możemy stwierdzić prostym rachunkiem, że gdyby Nowa Ziemia miała ten sam promień, co stara, wtedy to gigantyczne miasto zajmowałoby zaledwie o 21% jej powierzchni, czyli bardzo rozsądną część jak na stolicę globu..."2)

2. "Obrazem prawdziwego Królestwa Bożego", jak chcą inni?


- "Księga zamyka się wspaniałą wizją Nowego Jeruzalem, niebiańskiego miasta - prawdziwego Królestwa Bożego..."3)

- "... Opis jest tak niezwykły, że wielu teologów utrzymuje, iż nie należy go rozumieć dosłownie, lecz symbolicznie. W związku z tym sugeruje się najróżniejsze znaczenia poszczególnych symboli." 4)

Opinie te zmuszają do uważnego i analitycznego spojrzenia na wersety biblijne, które mają związek z tym zagadnieniem.

Symbole i alegorie


Czytający Słowo Boże szybko zauważają, a bibliści i teolodzy wiedzą od dawna, że Bóg przemawia do nas na kartach Pisma Świętego na wiele różnych sposobów (por. Hbr 1,1). Dużo jest w Piśmie Świętym mowy obrazowej, przenośnej, co rodzi potrzebę wyjaśniania, wykładu (por. Mt 13,36).
Ze względu na fakt, że Biblia przedstawia walkę Dobra ze Złem, sprawiedliwości z nieprawością, czystości z nieczystością, wiele symboli opisuje te dwie przeciwstawne rzeczywistości - dwa wrogie wobec siebie ®obozyŻ. I tu funkcjonują określone, wyraziste symbole:

(1) Jednym z nich, jest występujące w Apokalipsie przeciwstawienie "czystej niewiasty" z Ap 12,1 - "wszetecznicy, matce wszetecznic" z Ap 17,1-6.
Jest to mocne, wręcz szokujące porównanie, które wiernie opisuje przepaść duchową, moralną i etyczną, jaka istnieje między ludem Bożym czczącym Stwórcę "w Duchu i w Prawdzie" (Jan 4,24), a ludźmi praktykującymi bałwochwalstwo w odstępczym systemie religijnym (Ap 17,4; 18,2-5).

(2) Następnym jest zestawienie występujących w Apokalipsie dwóch "miast" - "Nowego Jeruzalem" i wrogiego mu "Babilonu Wielkiego".
Każde z tych miast reprezentuje inną, krańcowo odmienną rzeczywistość duchową: Bożą ("Nowe Jeruzalem"), i demoniczną ("Babilon Wielki"), za którymi kryje się określona inspiracja. Każde z nich gromadzi swoich obywateli - zwolenników i wyznawców, rzeczników i przywódców. I jeżeli Królem "Nowego Jeruzalem" jest Jezus Chrystus, to zwierzchnikiem "Babilonu Wielkiego" jest antychryst, o którym ap. Paweł pisał:
"... przyjdzie odstępstwo... objawi się człowiek niegodziwości, syn zatracenia. Przeciwnik, który wynosi się ponad wszystko, co się zwie Bogiem lub jest przedmiotem boskiej czci, a nawet zasiądzie w świątyni Bożej, podając się za Boga..." (2 Tes 2,3-12).

Budowa "Babilonu Wielkiego"


Najpierw zwraca uwagę fakt, że "Babilonem Wielkim" jest "wszetecznica... matka wszetecznic" (Obj 17,1-6), czyli odstępczy Kościół! Zaraz potem dowiadujemy się, że "miasto" to powstało przy czynnym poparciu "zwierzęcia", które wyniosło "wszetecznicę" na wyżyny znaczenia i władzy, przy czym - i tu materiał biblijno-historyczny nie pozostawia wątpliwości - "zwierzęciem" tym był Rzym pogański (por. Obj r.r. 13. i 17.).
Śledzący uważnie ten wątek zauważy, że wskazane teksty Apokalipsy odnoszą się do fuzji, jaka w historii zaistniała między władzą pogańskiego Rzymu a chrześcijaństwem, które po wyjściu z katakumb pełnymi garściami zaczęło czerpać z beneficjów, jakimi było obdarowywane. - Bo to przecież dzięki poparciu Rzymu, który w początkach IV wieku po Chrystusie zmienił swą politykę wobec chrześcijan, a w 381 roku ogłosił chrześcijaństwo religią panującą na całym obszarze Imperium Romanum, Kościół zyskał wpływy i znaczenie, o jakich nigdy nie marzyli (i których nigdy nie pożądali!) pierwsi chrześcijanie.
Niestety, to, co wydawało się triumfem, stało się dramatem chrześcijaństwa! Bo równocześnie zaczął się tragiczny proces odchodzenia od czystości nauki i obyczajów. Do Kościoła wdarło się bałwochwalstwo, hierachowie Kościoła doprowadzili do zmiany Bożych przykazań (Dekalog!), zaczęto przyjmować przewrotne, obce duchowi i literze Słowa Bożego wierzenia, dogmaty i praktyki. Chrześcijaństwo stało się wprawdzie powszechne (katolickie), ale zarazem odstępcze. Ostateczny kształt nadali mu w średniowieczu papieże i sobory, dla których polityka, władza i pieniądze były wartościami nadrzędnymi:
- "Przeminęły trzy stulecia zwycięskiego boju Kościoła Chrystusowego z pogańskim bałwochwalstwem, grzechem i nieprawością, przemocą i bestialstwem brutalnego Imperium Rzymskiego. Trzy wieki, zaznaczone najpierw pełnym entuzjazmu i gorącej wiary wspaniałym rozwojem pierwotnego chrześcijaństwa w okresie apostolskim, a następnie niezwykle surowym, okrutnym i bezwzględnym prześladowaniem młodego Kościoła w okresie prześladowań, po skończeniu którego Kościół znajdzie się w zupełnie nowej rzeczywistości, nowej pozycji. Opuści mroczne katakumby, a zasiądzie w kapiących od złota świątyniach i bazylikach. Z kościoła poniżonego stanie się kościołem triumfującym, a z kościoła prześladowanego zmieni się w Kościół prześladujący, otwierając tym samym trzeci okres historii chrześcijaństwa - okres kościoła pogańskiego." 5)

Stan taki trwa do dziś, a chociaż lud Boży, podobnie jak historycy, czynią wiele aby objawić antychrysta, zdumienie budzi (por. Obj 17,6.7), jak wielu ludzi nadal znajduje się pod urokiem i wpływem "wszetecznicy"!

Pan buduje "Nowe Jeruzalem"!


W odróżnieniu od odstępczego "Babilonu Wielkiego", "Nowe Jeruzalem" jest obrazem świętego ludu Bożego; to Prawdziwy Izrael, wybrany spośród milionów Żydów - to ci, którzy na początku ery chrześcijańskiej przyjęli Bożego Mesjasza. To "Reszta", o której pisze ap. Paweł w Liście do Rzymian 11,1-7.

Ale już w czasach Starego Przymierza biblijne określenia: "Syjon", "Miasto święte" i "Jeruzalem", także odnosiły się do Izraela.
Gdy w proroctwie Izajasza 52,1.2 napisano: "Przebudź się, przebudź! Przyodziej moc twą, Syjonie! Oblecz się w szaty najokazalsze, o Święte Miasto, Jeruzalem!" (BT) - to jest oczywiste, że Bóg nie kieruje Swego wezwania do literalnej góry Syjon, na której był zbudowany królewski pałac Dawida, ani nie przemawia do kamiennych murów Jerozolimy, lecz zwraca się do Swojego ludu - przemawia do dzieci Izraela. Podobnie, gdy u Izajasza 49,14 czytamy: "Mówił Syjon: Jahwe mnie opuścił, Pan o mnie zapomniał...", a Bóg odpowiada: "Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta, która kocha syna swego łona? A nawet, gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie!" (BT) - tekst nawiązuje na skargę Izraelitów i na pocieszenie, jakie kieruje do nich Bóg. Tak jest w wielu wersetach (por. Ps 9,15; 147,12; Iz 10,12; 28,16; 40,2; 46,13; 51,17; 59,20; 62,1.11; Jer 4,14; 6,8; Mt 21,5; Jan 12,15).
Alegoryczne "Jeruzalem" pojawia się także w 60. rozdziale Izajasza, ale już w mesjanistycznym, nowotestamentowym kontekście. Cały 60. rozdział, który jest analogiczny do perykopy Iz 2,1-4, i zasadniczo stanowi jej rozwinięcie, opisuje czasy mesjańskie.
I podobnie jak w Iz 2,1.2 (gdzie mowa o "wywyższeniu góry ze świątynią Pana"), w rozdziale 60. prorokowi ukazano wywyższenie Izraela, którego nawiedził Pan:
"Powstań, zajaśnij, gdyż zjawiła się twoja światłość, a chwała Pańska rozbłysła nad tobą.
Bo oto ciemność okrywa ziemię i mrok narody, lecz nad tobą zabłyśnie Pan, a jego chwała ukaże się nad tobą..." (Iz 60,1.2; por. Iz 2,1.2a),

- Jest to oczywiście poetycki opis czasu i faktu przyjścia na świat Jednorodzonego Syna Bożego, Jezusa-Światłości:
"W nim było życie, a życie było światłością ludzi. A światłość świeci w ciemności, lecz ciemność jej nie przemogła. [...] Prawdziwa światłość, która oświeca każdego człowieka, przyszła na świat." (Jan 1,4-9);
"A Jezus zawołał donośnym głosem: [...] Ja jako światłość przyszedłem na świat, aby nie został w ciemności nikt, kto wierzy we mnie." (Jan 12,44-46).

Czas przyjścia Mesjasza, który stał się "Cierpiącym Sługą" (Iz r. 53), został dokładnie określony w proroctwie Daniela w r. 9,24-27, gdzie dla Izraela jako narodu wybranego ustalono ostatni czas łaski - "siedemdziesiąt tygodni" (490 rzeczywistych lat).
Okres ten, który się rozpoczął w chwili ogłoszenia dekretu "o ponownej odbudowie Jeruzalemu" (zburzonego przez króla Nabuchodonozora w roku 586 przed Chrystusem), co stało się ok. 457 r. przed Chrystusem, sięga po czasy ziemskiej wędrówki Nauczyciela z Nazaretu, a nawet dalej - do chwili, gdy Izrael utracił przywilej wybranego narodu Bożego, i zaczęto głosić Ewangelię poganom.

Narody pielgrzymujące do "Nowego Jeruzalem"


Wspaniałą konsekwencją nawiedzenia, które przyniosło Izraelowi, a w następnej kolejności całemu światu Ewangelię zbawienia, jest ®pochód narodówŻ, zdążających do "Nowego Jeruzalem" ("do Boga Jakubowego" - por. Iz 2,2b.3). Zostało to opisane ogromnie żywym i pięknym, pełnym sugestywnych obrazów i literackich przenośni językiem:
"I pójdą narody do twojej światłości, a królowie do blasku, który jaśnieje nad tobą. Podnieś oczy i spojrzyj wokoło: Wszyscy gromadnie przychodzą do ciebie, twoi synowie przychodzą z daleka, a twoje córki niesione są na rękach.
Wtedy, widząc to, rozpromienisz się radością i twoje serce bić będzie z radości, gdyż bogactwo morza przypłynie ku tobie, mienie narodów tobie przypadnie.
Gromady wielbłądów zaroją się, młode wielbłądy Midianitów i Efy, wszyscy przyjdą z Saby; przywiozą złoto i kadzidło, śpiewając pieśni pochwalne na cześć Pana.
Wszystkie owce Kedareńczyków zbiorą się u ciebie, barany Nebatejczyków będą na twoje usługi, pójdą jako miła ofiara na mój przybytek.
Kim są ci, którzy się zlatują jak obłoki i jak gołębie do swoich gołębników?
Dla mnie gromadzą się statki, okręty tartezyjskie płyną na przedzie, aby przywieźć twoich synów z daleka; wiozą z sobą swoje srebro i złoto dla imienia Pana, twojego Boga, i dla Świętego Izraelskiego, bo chce cię uświetnić.
Cudzoziemcy odbudują twoje mury, a ich królowie będą ci służyć, gdyż w moim gniewie cię uderzyłem, lecz w mojej łaskawości nad tobą się zlituję.
I twoje bramy będą stale otwarte, ni w dzień, ni w nocy nie będą zamykane, aby można było sprowadzić do ciebie skarby narodów pod wodzą ich królów.
Bo naród i królestwo, które tobie nie będą służyć, zginą, i takie narody będą doszczętnie wytępione.
Okazałość Libanu przyjdzie do ciebie, jałowiec, jesion i cyprys społem, aby przyozdobić moje święte miejsce, gdyż chcę uczcić miejsce, gdzie stoją moje nogi.
Przyjdą także do ciebie schyleni nisko synowie twoich gnębicieli i wszyscy, którzy tobą pogardzali, i padną ci do nóg, i będą cię nazywać Grodem Pana, Syjonem Świętego Izraelskiego." (Iz 60,3-14).
Apokalipsa ukazuje także przyszły los obydwu "miast".

Zagłada "Wielkiego Babilonu"


"Babilon Wielki" zostanie osądzony przez Boga i w wyniku tego sądu dokona się jego zagłada:

"I przyszedł jeden z siedmiu aniołów, mających siedem czasz, i tak się do mnie odezwał: Chodź, pokażę ci sąd nad wielką wszetecznicą, która rozsiadła się nad wielu wodami. Z którą nierząd uprawiali królowie ziemi, a winem jej nierządu upijali się mieszkańcy ziemi.
I zaniósł mnie w duchu na pustynię. I widziałem kobietę siedzącą na czerwonym jak szkarłat zwierzęciu, pełnym bluźnierczych imion, mającym siedem głów i dziesięć rogów.
A kobieta była przyodziana w purpurę i szkarłat, i przyozdobiona złotem, drogimi kamieniami i perłami; a miała w ręce swej złoty kielich pełen obrzydliwości i nieczystości jej nierządu.
A na czole jej wypisane było imię o tajemniczym znaczeniu: Wielki Babilon, matka wszetecznic i obrzydliwości ziemi.
I widziałem tę kobietę pijaną krwią świętych i krwią męczenników Jezusowych. A ujrzawszy ją, zdumiałem się bardzo.
I rzekł do mnie anioł: Dlaczego zdumiałeś się? Wyjaśnię ci tajemnicę kobiety i zwierzęcia, które ją nosi. [...] Tu trzeba umysłu obdarzonego mądrością. Siedem głów, to siedem pagórków, na których rozsiadła się kobieta. [...] I rzekł do mnie: Wody, które widziałeś, nad którymi rozsiadła się wszetecznica, to ludy i tłumy, i narody, i języki. [...] A kobieta, którą widziałeś, to wielkie miasto, które panuje nad królami ziemi." (Obj 17,1-7.9.15.18);

"Potem ujrzałem innego anioła zstępującego z nieba, który miał wielkie pełnomocnictwo, i rozjaśniła się ziemia od jego blasku. I zawołał donośnym głosem: Upadł, upadł Wielki Babilon i stał się siedliskiem demonów i schronieniem wszelkiego ducha nieczystego i schronieniem wszelkiego ptactwa nieczystego i wstrętnego. Gdyż wszystkie narody piły wino szaleńczej rozpusty jego i królowie ziemi uprawiali z nim wszeteczeństwo, a kupcy ziemi wzbogacili się na wielkim jego przepychu.[...]
I podniósł jeden potężny anioł kamień, duży jak kamień młyński, i wrzucił go do morza, mówiąc: Tak jednym rzutem zostanie strącone wielkie miasto Babilon, i już go nie będzie." (Obj 18,1-3.21).

Prawdziwy Boży Izrael - Jeruzalem Nowe


Ale 60. rozdział proroctwa Izajasza jest analogiczny przede wszystkim do 21. rozdziału Apokalipsy, gdzie czytamy:
"I przyszedł jeden z siedmiu aniołów, którzy mieli siedem czasz, napełnionych siedmiu ostatecznymi plagami, i tak się do mnie odezwał: Chodź, pokażę ci oblubienicę, małżonkę Baranka.
I zaniósł mnie w duchu na wielką i wysoką górę, i pokazał mi miasto święte Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga. Mające chwałę Bożą; blask jego podobny do blasku drogiego kamienia, jakby jaspisu, lśniącego jak kryształ." (Ap 21,9.10)

Jest znamienne, że prezentacji "Nowego Jeruzalem" dokonuje ten sam anioł, który wcześniej ukazał "sąd nad wielką wszetecznicą", którą jest "Wielki Babilon". W jednym i drugim przypadku ukazane jest "miasto" - ale tak "Wielki Babilon" jak i "Nowe Jeruzalem" wyobrażają systemy religijne i wyznających je ludzi!
Bo jeżeli tak jest w przypadku "Babilonu", to dlaczego miało by być inaczej w przypadku "Jeruzalem"?
Byłoby czymś radosnym i wspaniałym, gdyby wszyscy Izraelici przyjęli Jezusa Chrystusa! Wtedy Chwała Pańska rozbłysła by nad całym narodem...
Niestety, uczynili to tylko niektórzy. Zgodnie z dwukrotnie powtórzoną informacją, z Księgi Objawienia (7,1-8 i 14,1-5), do "Baranka, który gładzi grzechy świata" (Jan 1,29) nawróciło się w owym czasie zaledwie "sto czterdzieści cztery tysiące" wybrane z dwunastu pokoleń izraelskich, czyli niespełna 2 procent populacji Żydów, których liczbę (zarówno w Izraelu jak i w diasporze) ocenia się naówczas na ok. 7 milionów! 6)

Ale to właśnie ta, nieliczna lecz wierna i oddana Chrystusowi grupa - "Reszta" Izraela w owych dniach (por. Rz 11,1-5) - jako prawdziwy Boży Izrael, stała się "pierwocinami dla Boga i dla Baranka" (Ap 14,4c), w wielkim Dziele Ewangelii.
I to właśnie oni są owym "Jeruzalemem", nad którym - zgodnie z proroctwem - "rozbłysła chwała Pańska" (Iz 60,2)! "Nowym Jeruzalemem", zbudowanym nie z martwych kamieni, lecz z "kamieni żywych" (1 Ptr 2,1-5). To ci z Żydów, dla których Jezus Chrystus stał się Panem i Zbawicielem.

Zwraca tutaj uwagę charakterystyczny opis "Nowego Jeruzalemu", jaki zawierają wspólnie proroctwo Izajasza i Apokalipsa:
(1) Mur Miasta stoi na "dwunastu kamieniach węgielnych", na których są wypisane "imiona dwunastu apostołów Baranka" (Ap 21,14) - co wpisuje wyraźnie się w słowa ap. Pawła stwierdzającego, że Kościół Chrystusowy jest "zbudowany na fundamencie apostołów i proroków" (Ef 2,20);

(2) Miasto ma "dwanaście bram, a na bramach dwunastu aniołów i wypisane imiona dwunastu plemion synów izraelskich" (Ap 21,12) - co w zestawieniu z informacją, że sto czterdzieści cztery tysiące nawróconych z Izraela pochodzi z dwunastu pokoleń izraelskich (Ap 7,1-8), pozwala ich identyfikować jako "Nowe Jeruzalem". A w połączeniu z informacją, że są oni "pierwiastkami dla Boga i dla Baranka" (Ap 14,4c), wskazuje na ich działalność ewangelizacyjną, skutkiem której "przez stale otwarte bramy", do "Nowego Jeruzalem" wchodzą wciąż nowi zbawieni z narodów ziemi...

(3) Mur Miasta został wymierzony dokładnie na "sto czterdzieści cztery łokcie, według miary ludzkiej, którą się posłużył anioł" (Ap 21,17), co blisko kojarzy się ze "stu czterdziestoma czterema tysiącami" nawróconych z Izraela. [...]


Przypisy:
1) Zachariasz Łyko, Nauki Pisma Świętego, Wydawnictwo "Znaki Czasu", Warszawa 1974, s. 863.
2) Józef Kajfosz, U wrót przestrzeni - czwarty wymiar a Biblia, Wydawnictwo Areopag, Katowice 1994, s.s. 69.70.
3) Wilfrid Harrington, Klucz do Biblii, Instytut wydawniczy PAX, Warszawa 1984, s. 558.
4) J. Kajfosz, dz.cyt. s. 69.
5) Henryk Turkanik, Księga Objawienia, "Łaska i Pokój", nr 5-6/1987.
6) Za ziemskich dni Syna Bożego dobiegał końca okres 490 lat ("siedemdziesięciu tygodni" z proroctwa Daniela 9,24-27). Z chwilą rozpoczęcia przez mesjasza-Jezusa publicznej działalności, rozpoczynał się właśnie "ostatni tydzień", czyli ostatnie siedem lat szczególnej łaski Bożej dla Izraela jako narodu. Wtedy to cały wysiłek, Swój i uczni, Pan Jezus skierował na ratowanie "owiec, które zginęły z domu izraelskiego" (por. Mt 10,4.5).