Po której stronie?


Wielu ludzi żyje dziś tak, jakby czas obrachunku z życiem miał nigdy nie nadejść. Ale postawa taka, wbrew pozorom, jest ważnym świadectwem powagi czasu i zbliżającego się dnia powtórnego przyjścia Pana Jezusa Chrystusa, i sądu!

Zwrócił na to uwagę w swym Drugim Liście ap. Piotr. Ten Boży człowiek napisał: „Wiedzcie przede wszystkim to, że w dniach ostatecznych przyjdą szydercy z drwinami, którzy będą postępować według swych własnych pożądliwości. I mówić: Gdzież jest przyobiecane przyjście jego? Odkąd bowiem zasnęli ojcowie, wszystko tak trwa, jak było od początku stworzenia” (3,3.4).

Jakie to znamienne: Ludzie, którzy drwią z przyjścia Pana, żyją nieporządnie i grzesznie!

Znów jest to potwierdzeniem znanej prawdy, że im dalej od Boga – tym mroczniej. Im bliżej Niego – tym więcej światła, porządku i prawości! I nie chodzi tu o formalne usytuowanie jakiegokolwiek człowieka. To kwestia osobistego stosunku do Boga i Jego woli. Już kiedyś tak było, że arcykapłani, faryzeusze i inni bliscy świątyni ludzie, nie rozpoznali czasu i odrzucili Mesjasza. A jeśli niektórzy Go rozpoznali, i mimo to odrzucili – tym cięższy ich grzech i większa wina!

 Ta sytuacja powtarza się nader często!

Naśmiewców, drwiących ze świętości, trudno jest przekonać, a często w ogóle nie warto próbować. Apostoł Piotr chciał jednak, aby wierzący zrozumieli sytuację i potrafili odeprzeć stawiane im zarzuty. Dlatego dalej napisał: „Obstając przy tym przeoczają, że od dawna były niebiosa i była ziemia, która z wody i przez wodę powstała mocą Słowa Bożego. Przez co świat ówczesny, zalany wodą, zginął; Ale teraźniejsze niebo i Ziemia, mocą tego samego Słowa zachowane są dla ognia, i utrzymane na dzień sądu i zagłady bezbożnych ludzi. Niech to jedno, umiłowani, nie uchodzi waszej uwagi, że u Pana jeden dzień jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat jak jeden dzień. Pan nie zwleka z dotrzymaniem obietnicy, chociaż niektórzy uważają, że zwleka, lecz okazuje cierpliwość względem was, bo nie chce, aby ktokolwiek zginął, lecz chce, aby wszyscy przyszli do upamiętania. A dzień Pański nadejdzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ziemia i dzieła ludzkie na niej, spłoną.” (II List ap. Piotra 3,5-10).

 Nie da się ludzkim, ziemskim zegarem określić czasu spełnienia przyszłych wydarzeń. To Bóg zachował do Swej wyłącznej wiadomości. Można jednak, a co więcej, trzeba przyjąć naukę i przestrogę, jakiej udziela Apostoł. – Czas się kończy, i przybliża się dzień zapłaty!

Blisko dwa tysiące lat głoszona jest Ewangelia, blisko dwa tysiące lat Jezus Chrystus – Stwórca z woli Ojca, Zbawca, Pan i Król – jak żebrak stoi u drzwi serca wielu ludzi. Niestety, drzwi te są przed Nim wciąż zamknięte. I tylko czasami słychać spoza nich niecierpliwy głos:

–  „Odejdź, nie naprzykrzaj się! Jeszcze nie teraz, jeszcze nie dziś. Jutro zresztą też nie! Może kiedyś, w wolnej chwili. I tylko na krótko.”

 Słowo Boże nie zawodzi. Ono ma moc. I sprowadza nieuchronne konsekwencje. Miało je zawsze.

– Tak było przy stworzeniu: „Słowem Pana uczynione zostały niebiosa, A tchnieniem ust jego całe wojsko ich.” ...  „Bo on rzekł – i stało się, On rozkazał – i stanęło.” (Psalm 33,6.9).

– Tak było, gdy nastał kres przedpotopowego świata: „I rzekł Pan: Zgładzę człowieka, którego stworzyłem, z powierzchni ziemi, począwszy od człowieka aż do bydlęcia, aż do płazów i ptactwa niebios... I wyginęło wszelkie ciało poruszające się na ziemi: ptactwo, bydło i dzikie zwierzęta, i wszelkie płazy pełzające po ziemi, i wszyscy ludzie.” (Rodzaju 6,7; 7,21).

– To samo Słowo Boże zapowiedziało przyjście Mesjasza, Jego Ofiarę i zbawienny czas Łaski Bożej dla całej ludzkości. I „gdy się dopełnił czas” (Gal 4,4) – wszystko to się spełniło ze zdumiewającą dokładnością i mocą!

 Przed nami jest wypełnienie końcowych zapowiedzi i obietnic Słowa Bożego: powtórne przyjście Jezusa Chrystusa, zmartwychwstanie i postawienie wszystkich przed sądową Stolicą Chrystusową:

„Albowiem musimy się wszyscy okazać przed sądową stolicą Chrystusową, aby każdy wziął zapłatę za swoje uczynki w ciele, dobre czy złe.” (Drugi List do Koryntian 5,10 BG).

Scena sądu, tak wyraziście przedstawiona w Ewangelii wg Mateusza 25,31-45 – to konkretne przyszłe wydarzenie. I nikogo z ludzi żyjących na tej planecie nie zabraknie tam owego dnia! Gwarancją tego, że tak będzie, jest Słowo Pana. Święte, Prawdziwe, Niezmienne. Mocne Słowo Potężnego Boga! I pozostaje tylko jedno, niesłychanie ważne pytanie: Gdzie Ty będziesz stał w owym dniu? Po prawicy, czy po lewicy Króla?

Dziś możesz zadecydować o tym sam, poprzez swoje szczere nawrócenie, dzięki zbawieniu z Jego łaski. Gdy tego zaniedbasz, w owym dniu decyzję podejmie Pan.