MIT, A PRAWDA O OSOBIE JEZUSA


Smutnie spoglądająca, długowłosa, zwykle odziana na biało, z aureolą na głowie postać Jezusa przedstawiana na różnych obrazach, zupełnie nie odpowiada obrazowi Jezusa, jaki możemy sobie wytworzyć czytając Pismo Święte.

Co prawda, nigdzie w Biblii nie znajdujemy opisu postaci Jezusa jako Syna Człowieczego, istnieją wszakże wzmianki, na podstawie których możemy coś na ten temat powiedzieć. Jest także powszechnie wiadome, że postać a szczególnie twarz człowieka odzwierciedlają jego nastrój i stan duchowy, że z twarzy w znacznym stopniu odczytać można charakter. Wprawdzie w odniesieniu do wielu ludzi można się w tym względzie pomylić, a przyczyny należy upatrywać w grzechu obłudy i przewrotności, jednak w Jezusie nie było ani grzechu, ani sprzeczności pomiędzy Jego wewnętrzną naturą a wyglądem zewnętrznym. W odniesieniu do Niego szczególnie trafnym było stwierdzenie, że „oko jest świecą ciała”.

 Cechy zewnętrzne Syna Człowieczego

 W proroctwie Izajasza znajduje się pewna wzmianka, która bezpośrednio odnosi się do Jezusa: „... Nie miał postawy; ani urody, które by pociągały nasze oczy...” (53, 2). Biorąc pod uwagę język proroctwa, trzeba się chyba skłonić do opinii, że chodzi tutaj przede wszystkim o brak takich cech i takiej postawy u Jezusa, która by zadowalała Żydów i czyniła zeń Mesjasza-Zdobywcę, który podnosi naród do zwycięskiego powstania przeciwko Rzymianom i wszystkim innym nieprzyjaciołom. Po prostu, Jezus nie spełnił tych oczekiwań Izraelitów, a to, co miał im do zaoferowania – ewangelia, którą głosił – nie były dla nich atrakcyjne.

A przecież wydaje się, że cytowana opinia Izajasza może się odnosić także do Jego powierzchowności. Jak wiemy, Jezus przy kilku okazjach przeszedł przez tłum i niepostrzeżenie uszedł z pola widzenia swoich wrogów (patrz: Łk 4, 29, 30; Jan 8, 58, 59), zaś Judasz pocałunkiem musiał wskazać Go siepaczom, którzy przyszli pojmać Pana w Getsemane. Zwyczajem współczesnych Jezus nosił krótkie włosy i prawdopodobnie brodę („...nadstawiłem moje policzki tym, którzy mi wyrywali brodę.” – Iz 50, 6).

Wydaje się, że Jezus był silny fizycznie. Był „synem cieśli” i sam cieślą, a jest to zawód wymagający tężyzny fizycznej. Wskazuje na to także Jego odporność na karę biczowania, jakiej został poddany przed śmiercią. Była to flagellacja, ciężka chłosta, wymierzana biczem, który rozcinał skórę, ranił głęboko ciało i odejmował je od kości. Bywało często, iż biczowany umierał na miejscu. Jezus został ubiczowany a następnie na Jego ramiona włożono belkę krzyża. Upadł jednak w pewnej chwili, i Szymon Cyrenejczyk pomagał Mu nieść krzyż.

 Z pewnych opisów ewangelicznych wiemy, że był najstarszym pośród dosyć licznego rodzeństwa, posiadał czterech braci i kilka sióstr (Mt 13, 55. 58), ponosił więc w dużej mierze odpowiedzialność i troskę o byt materialny rodziny. Tym bardziej, że o ile wzmianki z wcześniejszego okresu życia Jezusa mówią o Józefie, później nic o nim nie czytamy. Być może, że Józef wcześniej zmarł. Jezus miał dom, który mógł nazywać własnym (por. Mt 13, 36; Mk 2, 1), w którym mogło się pomieścić wiele osób (por. Mk 2, 2). Późniejsza informacja, że „ptaki mają gniazda, lisy jamy, a Syn Człowieczy nie ma gdzie skłonić swojej głowy” (Łk 9, 58) odnosi się do czasu, gdy Jezus tułał się po drogach i bezdrożach Palestyny, skazany na niedostatek, głód i odrzucenie.

Jezus był przyzwyczajony do pieszych wędrówek, nawet w upalne dni pokonywał wraz z uczniami duże odległości. Zdarzało Mu się nocować pod gołym niebem, wytrwale znosił głód i zmęczenie.

 Bogactwo Jego osobowości

 Kto przedstawia Jezusa jedynie jako łagodnego, dobrodusznego i spokojnego Człowieka, zapomina, że stanowczo wypędził On nieuczciwych przekupniów ze świątyni. Wtedy to „wypędził ich wszystkich ze świątyni wraz z owcami i wołami; bankierom rozsypał pieniądze i stoły powywracał.” (Jan 2, 15). Opis tego wydarzenia przekonuje nas, że były takie momenty w życiu Jezusa, kiedy postępował On z całą stanowczością i nie oglądał się na to, co będą o nim mówić inni.

 Przy innej okazji natomiast, widzimy Jezusa wzruszonego, pełnego współczucia i troski: „.. i zapłakał Jezus” (Jan 11, 35). Serce Jego pełne było miłosierdzia: „A widząc lud, użalił się nad nim, gdyż był strudzony i opuszczony jak owce, które nie mają pasterza.” (Mt 9 36). Kochał dzieci: „I brał je w ramiona i błogosławił, kładąc na nie ręce.” (Mk 10, 16), a dzieci kochały Go: „...dzieci wołały w świątyni: Hosanna, Synowi Dawidowemu!” (Mt 21, 15). Chętnie przebywał z ludźmi (Mt 9,11) i z radością im służył (DzAp 10, 38). Mimo tak intensywnego życia dla ludzi, znajdował wiele czasu na społeczność ze swym Niebieskim Ojcem (Mt 14, 23; Mk 1, 35).

 Jezus rozumiał biednych i bogatych (Łk 21, 2-4; por. Łk 12, 13- 21). Znane Mu były problemy robotników i ich pracodawców (Mt 20,1-13). Znał zasady gospodarności i wiedział jak należy zarządzać powierzonym mieniem (Łk 18, 10-12; 19, 12-26). Płacił podatki (Mt 17, 24-27), gościł u wzgardzonych celników i grzeszników (Mt 9, 10, 11), jak też u faryzeuszy (Łk 7, 36) – umiał się znaleźć w każdym towarzystwie. Dbał również o Swą powierzchowność: czystość, ubranie. Zachwycał się pięknem róż, lilii i wszelkiej rzeczy zielonej. Jego własne szaty były cenne; o jedną z nich żołnierze rzymscy rzucali losy.

Jezus uczestniczył w życiu ludzkiej społeczności. Bardzo wymowny jest fakt, że swego pierwszego cudu – przemienienia wody w wino – dokonał na weselu w Kanie Galilejskiej, dzieląc radość nowożeńców i ich rodzin. W odróżnieniu od Jana Chrzciciela, Jezus lubił jeść i pił wino (Łk. 17, 33. 34), zawsze stosując w tym umiar. Jego głos był donośny, tysięczne tłumy słuchały Jego kazań wygłaszanych na otwartej przestrzeni na długo przed wynalezieniem mikrofonów i wzmacniaczy (Mt 15, 10). Nigdy nie dopuścił, aby ktokolwiek lub cokolwiek przeszkodziło Mu w dziele zwiastowania Ewangelii Królestwa i w czynieniu woli Ojca Niebieskiego (Jan 8, 33; 15, 10).

Jezus z Nazaretu, ucieleśniony Syn Boży. Był Nauczycielem i Prorokiem, był Cudotwórcą i szczerym Przyjacielem o gorącym sercu i dynamicznej osobowości. Żył w ludnym środowisku izraelskim, spotykając ludzi innych narodowości. Był zawsze sobą i miał świadomość Swego posłannictwa. Spotykał różnych ludzi i wywoływał różne reakcje. Kapłani i handlarze, trędowaci i ulicznice, celnicy i rzymscy żołnierze, dzieci i dorośli, Samarytanie, wdowy, przywódcy synagog i faryzeusze; jedni kochali Go, inni nienawidzili, a jeszcze inni bali się Go. Wzbudzał szacunek, cześć i poważanie, lub namiętne pragnienie usunięcia Go z drogi, zabicia, uciszenia na zawsze. Był, działał, a gdy nadszedł czas, umarł na krzyżu dla naszego zbawienia.

Jezus z Nazaretu, ucieleśniony Syn Boży, wzór i doskonały przykład do naśladowania.