TYLKO 2 MOŻLIWOŚCI – i  ich  konsekwencje


Do kwestii istnienia bądź nieistnienia Pana Boga, każdy z nas powinien przynajmniej raz w życiu podejść z pełną odpowiedzialnością i konsekwencją. Poznać i przemyśleć do końca wszystkie argumenty, a potem dokonać świadomego, dojrzałego wyboru.

Dlaczego jest to tak istotne?

– Z prostego powodu, że tak ważnej sprawy inteligentna, logicznie myśląca istota, jaką [podobno] jest człowiek, nie powinna, wręcz nie może zbyć lekceważącym machnięciem ręki. A to tym bardziej, że konsekwencje dokonanego wyboru są wręcz niewyobrażalne. Przy czym warto pamiętać, że zlekceważenie sprawy i zaniechanie wyboru – to także wybór!

Założenie I:  Pana Boga nie ma!

 Jeśli nie ma Pana Boga, to wszystko, o czym mówią nam teolodzy i duchowni, jest czczym wymysłem, a to, co nazywamy „wiarą”, w najlepszym razie jest złudzeniem i naiwnością!

– Nikt nas nie stworzył; zaistnieliśmy przez jakiś zadziwiający przypadek, i jako ludzkość istniejemy tak długo, dopóki kolejny przypadek nie położy kresu temu istnieniu.

– Nie ma w Niebiosach ani na Ziemi nikogo, komu by na nas zależało – kto by nas kochał i zabiegał o nasze dobro.

– Doznania i emocje duchowe, które rodzą się w ludzkich sercach, są złudzeniem lub oszustwem – jest to efekt niespokojnego umysłu i rozchwianej psychiki.

– Pismo Święte jest zwykłą, nie zasługującą na większą uwagę książką, która zasadniczo nic nie wnosi w ludzkie życie.

– Nie ma żadnych uniwersalnych norm prawnych i moralnych; wszystko – miłość i nienawiść, zło i dobro, sprawiedliwość i zbrodnia – jest względne i umowne.

– Nie ma żadnej nadziei, tak jak nie ma żadnej przyszłości. Kresem wszystkiego jest grób.

 Założenie II:  Pan Bóg istnieje!

 Jeśli Pan Bóg istnieje, to jest to najważniejszy, podstawowy dla naszego życia, brzemienny w konsekwencje FAKT, z jakim powinien i musi się liczyć każdy człowiek.

– Zostaliśmy stworzeni przez Pana Boga jako istoty rozumne, obdarzone wolną wolą.

– Pan Bóg kocha nas wszystkich i jest żywo zainteresowany naszą ziemską pomyślnością i wiecznym zbawieniem, czego dowodem jest Ofiara Jego Syna!

– Doznania i emocje duchowe, jakie przeżywają wierzący, świadczą o ich związkach z Bogiem; są uczuciami zrodzonymi z bliskiego z Nim obcowania.

– Pismo Święte jest Bożą Księgą, Przewodnikiem na drogach życia. Opowiada o Stwórcy, Jego miłości, i zbawieniu jakie nam przygotował, poucza nas skąd jesteśmy i dokąd zmierzamy, udziela cennych wskazówek, rad i ostrzeżeń, nieodzownych w codziennym życiu.

 – Istnieją uniwersalne normy sprawiedliwości, i nadane nam przez Pana Boga normy moralne; za swoje postępowanie człowiek jest odpowiedzialny przed Panem Bogiem.

– A dlatego, że istnieje przyszłe życie i przyszły, Lepszy Świat, nadzieja jest w pełni racjonalną i mądrą postawą życia ludzkiego.

 Czas na podsumowanie i wnioski!

 Ad.I. Jeżeli Pana Boga nie ma, to ludzie niewierzący najpierw mają rację co do faktu.

Mają też rację, co do sposobu życia. Bo zamiast „zawracać sobie głowę” wiarą, marzyć o jakimś wymyślonym, przyszłym „Lepszym Świecie”, czerpali z życia pełnymi garściami, w myśl zasady: „Jedzmy i pijmy, bo jutro pomrzemy” (1 Kor 15,32). A jeśli nawet niektórzy z nich nie żyli zbyt porządnie – jeśli krzywdzili innych i kpili z moralności – nikt ich za to nie pociągnie do odpowiedzialności!

Oczywiście, i zbrodniarze – jeśli ręka sprawiedliwości nie dosięgła ich w tym życiu – także nigdy nie odpowiedzą za swe zbrodnie!

 W takim przypadku wierzący są godni politowania, bo nie tylko że nie ma dla nich żadnej przyszłości, to jeszcze w ziemskim życiu, w myśl swych ideałów, rezygnowali z wielu rzeczy, znosili upokorzenia, a często dla „zbawienia” (którego wszak nie ma!) ponosili tortury i śmierć!

I tylko jedno minie niewierzących: nigdy nie będą mogli ogłosić swojego triumfu nad wierzącymi! Nigdy nie będą mieli pełnej satysfakcji. Nigdy nie powiedzą: „Czyż nie mieliśmy racji?!”

Nie będą mogli tego zrobić, bo jeśli nie ma Pana Boga, to nie ma żadnej przyszłości!

– „... „Szkoda!”, powiedział kiedyś jeden z nich, „dla tej satysfakcji warto byłoby choć na chwilę wrócić do świadomości!”

Ad.II. Wszystko się zmienia, jeżeli Pan Bóg istnieje!

Wtedy to wierzący mają rację co do faktu. Mają ją także co do sposobu życia; ich wyrzeczenia i poświęcenie, także cierpienia i tortury, a nawet śmierć poniesiona w imię wyznawanych ideałów, miały głęboki sens, i po zmartwychwstaniu zostaną sowicie wynagrodzone!

 Co więcej: ich wiara, zaufanie do Boga, i nadzieja jaką w Nim pokładali w swoim ziemskim życiu, miłość Boża, którą przeżywali, radość i pokój, którymi Bóg napełniał ich serca i umysły – to także ich wielki zysk, i ogromna, wymierna korzyść!

Co więcej, jeśli Pan Bóg istnieje, to nadejdzie dzień zmartwychwstania i sądu, na którym wierzący i niewierzący staną obok siebie. To tam, niewierzący zrozumieją jak bardzo błądzili i jak wielkiego błędu się dopuścili, odrzucając Boga, wiarę, i nadzieję przyszłego życia z Bogiem!

Tak jest. Do kwestii istnienia bądź nieistnienia Boga, każdy z nas choć raz w życiu powinien podejść z pełną odpowiedzialnością i konsekwencją. Poznać i przemyśleć do końca wszystkie argumenty, a potem dokonać świadomego i dojrzałego wyboru!

Bezmyślność, lekkomyślność, podobnie jak opieszałość w tej sprawie, grożą nieobliczalnymi konsekwencjami!