Lekcja 3 - OSTRZEŻENIE PRZED BAŁWOCHWALSTWEM


Wstęp:
 
"Bałwochwalstwo - w ST oznaczało oddawanie czci komukolwiek i czemukolwiek innemu poza Bogiem Przymierza. Potępił je Dekalog (Wj 20,3; Pwt 5,7), piętnowali prawdziwi czciciele Jahwe, głównie prorocy. LXX tłumaczy hebr. określenie bożków, grec. słowem eidolon (stąd "idol"). Określenie to przejął NT stosując je, podobnie jak ST, do martwych przedmiotów, wizerunków bożków, pozbawionych jakiejkolwiek mocy (DzAp 7,41; 15,20; Rz 2,22; 1Kor 8,4.7), będących jedynie wytworem ludzkiej przewrotności i nieroztropności (Rz 1,23; por. Ps 106,20)." (O. Hugolin Langkammer FM, Słownik Biblijny, Księgarnia Św. Jacka, Katowice 1984, wyd. II poprawione).
Bałwochwalstwo posiada niezwykle przewrotny charakter. Nie jest ono "przypisane" jedynie do religii pogańskich, lecz szuka dla siebie miejsca wśród wyznawców Jedynego Boga. Historia ludu Bożego Starego Przymierza dowiodła, jak często bałwochwalstwo było obecne wśród czcicieli Jahwe, i w jak podstępnej formie przychodziło. Winni tego grzechu ludzie, bywali często jakby nieświadomi jego popełniania...


I. BAŁWOCHWALSTWO W CZASACH STAROTESTAMENTOWYCH

Z bałwochwalstwem spotykamy się bardzo wcześnie, bo już w czasach patriarchów. Zjawisko popadania w ten grzech towarzyszy historii Izraela, szczególnie od czasu objęcia w posiadanie Ziemi Obiecanej - w czasach Sędziów, Królów i Proroków.

1. Już w domu Tarego, ojca Abrahama, pojawiło się bałwochwalstwo. Natchnione Słowo mówi: "[...] Dawnymi czasy mieszkali za Rzeką ojcowie wasi - Tare, ojciec Abrachama i ojciec Nachora, i służyli innym bogom" (Joz 24,2).

2. Bóg wyprowadził Abrahama z zagrożonego środowiska, aby objawić mu Siebie i Swoją wolę. Lecz pozostała w Haranie rodzina, skupiona wokół domu Nachora, brata Abrahama, czciła bóstwa domowe, Terafim ("Terafin" - pierwotne określenie mantyki, później posążków lub masek bożków por. 2 Krl 23,24; 1 Sam 19,13.15), którymi posługiwano się przy zasięganiu wyroczni (Ezdr 21,26; Zach 10,2). Terafim były czczone również jako wizerunki bóstw domowych, a posiadanie ich decydowało o prawie dziedziczenia (Rdz 31,19-35..." - O. Langkammer, Słownik Biblijny, s.149).

a. Kiedy Jakub opuszczał swego teścia, Labana, żona Jakuba, Rachel, ukradła posążki bóstw domowych (1 Mjż 31,31-34), a nieświadomy tego patriarcha, bezwiednie wydał na nią wyrok śmierci (1 Mjż 31,32), która nastąpiła wkrótce
(1 Mjż 35,16-19)!

b. W karawanie, którą kierował patriarcha Jakub, znajdowało się jeszcze wiele posążków bóstw uczynionych z kamienia, drewna, złota i srebra. Jakub uczynił kres temu bałwochwalstwu, nakazując odrzucić wszelkie bałwany
(1 Mjż 35,1-5).

3. Przebywając w Egipcie Izraelici spotykali się na codzień z wizerunkami bóstw czczonych w tym narodzie (5 Mjż 29,16.17). Kiedy zdobyli Chanaan, nakazano im, aby stronili od wszelkiej formy bałwochwalstwa (2 Mjż 20,1-6.23)!

4. Wydany przez Boga zakaz, dotyczył zarówno czynienia wyobrażeń i czczenia obcych bóstw, jak również czynienia wyobrażeń Żywego Boga i czczenia Go pod postacią martwego przedmiotu.

a. Bóg powiedział Izraelitom (5 Mjż 4,12-18), że nie życzy sobie, aby tworzyli jakikolwiek obraz czy posąg "kształtu mężczyzny czy niewiasty", który miałby wyobrażać Prawdziwego Boga! W kontekście tego zakazu, słowa II Przykazania Dekalogu należy jednoznacznie odnieść do zakazu czynienia jakiejkolwiek "podobizny" Boga!
b. Zakaz ten został raz jeszcze dobitnie potwierdzony poprzez wydarzenie, jakie miało miejsce czterdzieści dni po ogłoszeniu Dekalogu, kiedy Izrael uczynił i czcił pod Synajem złotego cielca (2 Mjż 32,1-6). W tej starożytnej historii wyraźnie widać, że Izrael nie odrzucił Jahwe, lecz chciał Go wielbić poprzez materialne wyobrażenie. Tekst biblijny mówi jednoznacznie, że czyniąc posąg złotego cielca, Żydzi chcieli uczcić Tego, Który ich wyprowadził z niewoli
(czyt. 2 Mjż 32,4). Dlatego też Aaron, zapowiadając mającą się odbyć uroczystość, ogłasza ją jako "święto ku czci Jahwe" (2 Mjż 32,5 BT)!

5. Ziemia Obiecana, którą Izrael obejmował w posiadanie, pełna była bałwochwalstwa:

a. istniały tam "święte wzgórza", i nasadzone na nich "święte gaje", w których mieściły się świątynie ku czci poszczególnych bóstw, a także posagi i obrazy tych bóstw, którym oddawano cześć.
(czyt. 5 Mjż 12,2.3; 2 Mjż 34,12.13; 5 Mjż 7,5; 4 Mjż 33,51.52).

b. Narody pogańskie i ich kulty stały się dla Żydów "sidłem" - źródłem, z którego bałwochwalstwo przenikało do narodu wybranego (por. Joz 23,13). - W czasach Jozuego stało się to poważnym problemem, który wódz narodu postawił otwarcie wobec zgromadzonego narodu, żądając zajęcia konkretnego stanowiska (Joz 24,14-25);

c. Mimo deklaracji, że odrzucają bałwochwalstwo i przyrzekają służyć Jedynemu Bogu, Izraelici okazali się niewierni. Historia tego narodu jest naznaczona piętnem odstępstwa, w którym przewodziło wielu złych królów. Z bałwochwalstwem walczyli Sędziowie, wierni Bogu królowie, i prorocy
(czyt. Sędz 8,39; 9,27; 1 Krl 13,9-13; 16,29-33; 2 Krl 16,2-4);

d. Niewierność Izraelitów była powodem licznych niepowodzeń i nieszczęść, jakie spadały na ten naród
(czyt. 2 Krl 17,1-18; 21,1-23; Ezech 6,1-7; por. Abakuk 2,18-20)!

6. Bałwochwalstwo utorowało sobie drogę nawet do świątyni Pańskiej w Jerozolimie (2 Krl 21,1-5)!

a. Jest czymś nieprawdopodobnym, że w okresach odstępstwa służba Bogu i bałwochwalstwo znalazły się obok siebie w świątyni izraelskiej! Spowodowało to totalną dezorientację prostego ludu, który nie umiał rozróżnić "między tym, co święte, a tym, co nieświęte; tym, co czyste, a tym, co nieczyste"
(czyt. 1 Krl 18,20,21; Ezech 22,24-26; por. Ezech 8,16-18);

b. W systemach bałwochwalczych związanym z kultami solarnymi (por. 5 Mjż 4,19; 17,2-5), przodował kult wtedy Baala (por. 1 Krl 16,29-33);

c. Kulty solarne zwalczali Boży prorocy (czyt. 1 Krl 18,17-46), a także wierni Bogu królowie (por. 2 Krl 23,1-5), usuwając bałwochwalstwo ze świątyni Bożej
(czyt. 1 Krl 15,9-15; 2 Krl 23,6-15)!

d. Prawda o konieczności usunięcia bałwochwalstwa spośród ludu Bożego jest jednoznacznie wyrażona jako Boży nakaz dla wszystkich wierzących
(2 Kor 6,14-17; 1 Kor 10,14-22)!

7. Wielokrotnie w historii Bóg ukazywał ludziom bezsens wszelkiego, i wytykał głupotę ludzi, którzy tworzyli swoich "bogów" i czcili je;

a. istnieje bowiem tylko Jeden Prawdziwy Bóg, Stwórca wszechrzeczy (Iz 40,25.26.28.29; 1 Kor 8,4-6);

b. czciciele bałwanów sprawiają wrażenie, że nie są w stanie uświadomić sobie bezsensu kultu, który sprawują (Ps 115,4-8; Iz 40,18-23; 44,9-20);

c. jeżeli ktokolwiek chce zobaczyć podobiznę Boga, może ją dostrzec w żywym człowieku, stworzonym "na obraz i podobieństwo Boże" (1 Mjż 1,26.27).

Uwaga: Jest oczywiste, że "podobieństwo", o którym mówi Biblia, nie jest podobieństwem fizycznym. Wszak "Bóg jest Duchem" (Jan 4,24), zaś my, ludzie, "ciałem" i "prochem" (1 Mjż 3,19). Człowiek jednak posiada żywy, zdolny do abstrakcyjnego myślenia umysł, cechuje go aktywna sfera wyższej uczuciowości, obdarzony został zmysłami - widzi, słyszy, mówi, smakuje i dotyka. O ileż bardziej może on wyobrażać żyjącego, widzącego nas, słyszącego nasze modlitwy, i aktywnie działającego Boga! I odwrotnie, próby wyobrażania Boga poprzez martwy, ślepy, głuchy, niemy i niczego nie odczuwający obraz czy posag - jest zniewagą Stwórcy
(por. Ps 115,4-8)!

II. ILU JEST POŚREDNIKÓW?

W Katechiźmie Ludowym ks. prof. Franciszka Spirago, w t. II, Nauka obyczajów, czytamy m.in. "O CZCI DLA ŚWIĘTYCH PAŃSKICH": "Świętymi nazywamy tych wszystkich, którzy zmarli w stanie łaski Bożej i znajdują się już w Niebie; w szczególności zaliczamy do nich tych zmarłych, których Kościół kanonizował, czyli publicznie za Świętych uznał i ogłosił [...] Kościół życzy sobie, byśmy oddawali cześć publiczną tym Świętym, których Świętymi uznał i ogłosił. Kościół wie, że oddawanie czci Świętym jest dla nas rzeczą „dobrą i pożyteczną” (Sobór Trydencki art, 25). Korzysta też z każdej sposobności, by zachęcić nas do czci Świętych [...] Każdego dnia w roku obchodzi Kościół pamiątkę jednego ze Świętych, stawia w świątyniach posągi Świętych i ich wizerunki, wzywa imienia Świętych przy nabożeństwach, jak we Mszy św. lub w litaniach, itd, [...] Czcimy Świętych dlatego, ponieważ są oni Przyjaciółmi Boga, książętami Nieba, a naszymi dobroczyńcami. [...] Święci Pańscy chętnie ujmują się za nami i śpieszą nam z pomocą, zwłaszcza jeśli wzywamy ich i prosimy o wstawiennictwo u tronu Boga. [...] Winniśmy mieć w szczególnym poszanowaniu wizerunki i relikwie Świętych. [...] Czczenie Świętych jest rzeczą pożyteczną, zjednywa nam bowiem u Boga wiele łask. [...] U władcy świeckiego zyskamy prędko posłuchanie i łaskę, jeżeli wstawi się za nami jego minister, podobnie rzecz ma się i tu. A im więcej orędowników, tym lepiej dla nas. Czego odmówiłby może Bóg jednemu Świętemu, tego nie odmówi On wielkiej ich liczbie; wszak i Opat nie odrzuci prośby, jeżeli przedłoży mu ja ogół zakonników. Jak żebrak idzie przez miasto od domu do domu i żebrze o chleb, tak powinniśmy i my przechodzić w tym mieście niebieskim raz ulicą Apostołów, to znów ulicą Męczenników, Dziewic, lub Wyznawców, i wszędzie żebrać o wstawiennictwo u Boga". (ss. 84-91).
Autor przytoczonych powyżej słów stara się przekonać swoich czytelników - wiernych Kościoła rzymskokatolickiego - do następujących spraw:

1. "Święci" - to ludzie zmarli, którzy wcześniej prowadzili na ziemi sprawiedliwe życie;

2. Ci "święci" znajdują się w Niebie, i są "książętami Nieba" - czymś w rodzaju "ministrów" Boga;

3. Wspierają oni żyjących, którzy zwracają się do nich w modlitwach, jako do swoich pośredników;

4. Bóg "łatwiej ulega" gromadnej prośbie "świętych", którzy przedstawiają Mu sprawy żywych;

5. Dlatego właśnie - argumentuje katolicki teolog - słusznie jest czcić wizerunki "świętych", i wzywać ich w potrzebie.

- Czy Słowo Boże potwierdza takie nauczanie?

ad. 1. Pismo Święte naucza, że świętymi są ludzie, którzy zawierzyli Bogu. Są to ludzie, którzy żyjąc, czynią wolę Najwyższego
(czytaj: 2 Mjż 19,5-6; 5 Mjż 7,6-15; por. Rz 16,15; 1 Kor 1,1.2; 3,16.17; Ef 1,1-4; Kol 1,1.3 itd.).

ad. 2. Wszyscy, którzy zmarli, znajdują się w stanie zupełnej nieświadomości (Kazn. Sal. 9,5.6.10; Hioba 7,7-10; 14,10-12). Oczekują oni dnia powtórnego przyjścia Pana Jezusa Chrystusa, który dla nich będzie dniem zmartwychwstania i obdarzenia nieśmiertelnością (1 Kor 15,20-23.50-54; 1 Tes 4,13-17). Wtedy dopiero - wszyscy zbawieni ze wszystkich wieków i całej historii świata - zostaną zabrani przez Chrystusa do Nieba, nazwanego w tekście "Domem Ojca" (Jan 14,1-3; por. 2 Tym 4,7.8; Hbr 11,39.40)!
- Czyż więc umarli mogą chwalić Pana i wstawiać się za żywymi jako orędownicy
(Ps 115,17; Iz 38,18.19)?

ad 3. Pismo Święte uczy, że istnieje tylko Jeden Pośrednik i Orędownik, którym jest Syn Boży, Jezus Chrystus (1 Tym 2,5)! Tylko On jest Drogą prowadzącą do Ojca (Jan 14,6), i tylko w Jego Imieniu jest zbawienie (DzAp 4,12). Nam polecono, abyśmy kierowali nasze modlitwy bezpośrednio do Ojca, w imieniu Jezusa Chrystusa (Jan 16,23-27).
- Nie ma ani więcej, ani innych dróg!
- Nie ma ani innych, ani więcej orędowników i pośredników!

ad 4. Biblia objawia Boga Miłości (1 Jana 4,8-10), który dla naszego zbawienia poświęcił Swego Syna (Jan 3,16). Jego miłość jest wszechogarniająca. On zna nas i rozumie, zna nasze potrzeby i obiecał być zawsze z nami (Iz 49,15; Jan 14,23; Jan 16,26.27; 2 Kor 6,14-17).
- Porównywanie naszego Niebieskiego Ojca z ziemskimi władcami, ludźmi często bezdusznymi i stronniczymi, a przy tym na różny sposób ograniczonymi, jest zniewagą Boga! - "Do kogóż Mnie przyrównacie? - mówi Jahwe - do kogóż jestem podobny?" (Iz 40,25). Na pewno nie do... "opata, który łatwiej ulega prośbie ogółu zakonników"!

ad. 5. Czynienie wizerunków jakiegokolwiek stworzenia i oddawanie im czci, jest jawnym bałwochwalstwem (2 Mjż 20,1-6; Ps 115,4-8; Iz 44,9-20), przed którym ostrzega Słowo Boże
(1 Kor 10,14). Pismo Święte jednoznacznie przestrzega także przed oddawaniem czci jakiemukolwiek stworzeniu - nawet aniołom Bożym (Obj 19,10; 22,8; por. Mt 4,10; Jan 5,23)! - Jak więc zakwalifikować opinie i zachęty do czynienia wizerunków ludzi i odprawiania wokół nich kultu?

Uwaga: Kult "świętych", wprowadzony w chrześcijaństwie, nie ma żadnego uzasadnienia w Piśmie Świętym. Jego rodowód jest inny, i dobrze znany. Tzw. święci zastąpili rzeszę pogańskich świątków, obecnych w panteonach bóstw narodów, które nie znały Jedynego Boga. W drodze synkretyzmu religijnego uznano ich za "świętych Pańskich", nadano zaszczytne tytuły i przywileje, a także prerogatywy w sprawie zbawienia ludzi (stąd zjawisko patronów, zajmujących się jakoby poszczególnymi sprawami i poszczególnymi ludźmi oraz ich potrzebami).

III. KULTY SZCZEGÓLNIE NIEBEZPIECZNE

1. Ludzka świadomość, wiedza, i uczucia, są niepełne i niedoskonałe, a stąd i zawodne. Ludzie niejednokrotnie dają się powodować wrażeniem chwili i skłaniają się do postępowania przeciwko nauce Bożej. Stwórca jednoznacznie ostrzega przed nadmiernym ufaniem sobie i - aby ustrzec nas przed błędem - nakazuje wszystkie sprawy mierzyć miarą Słowa Bożego (Przyp. Sal. 16,2.25; por. Przyp. Sal. 3,1-8; Obj 1,3; Hbr 4,12);
a. jest to niezwykle istotne gdy chodzi o ocenę wszelkich doświadczeń i przeżyć duchowych, abyśmy w przyszłości nie przeżyli zawodu i nie utracili życia wiecznego
(czyt. Mt 15,9; por. Mt 7,22-27; 2 Tym 3,15-17)

2. Wśród narodów Ziemi od zamierzchłych, starożytnych czasów, plenił się kult "bogini-matki", znanej pod wieloma imionami w różnych krajach (np. Aszera - fenicko-kananejska bogini płodności, uznawana za żonę Baala; Asztara - semicka bogini płodności; Izyda - w Egipcie; Asztera - babilońsko-asyryjska bogini wojny i płodności; Artemida - w mitologii greckiej bogini łowów i płodności, której kult rozszerzył się w Azji Mniejszej, z centrum w Efezie);

a. Boginiom tym przysługiwał także tytuł "królowej niebieskiej". Kult ten był obecny także w Egipcie (w odniesieniu do Izydy) i tam w pewnym okresie ulegał mu także Izrael, szczególnie za czasów proroka Jeremiasza. Nie zważając na gniew Boga Żydzi czcili "królową niebieską", i w specyficzny sposób odczytywali w tym względzie swoje życiowe doświadczenie (Jer 7,16-18);

b. Zostali oni do tego stopnia opanowani przez kult "królowej niebieskiej", że jednoznacznie opowiedzieli się za tą boginią, i odwrócili się od Boga i Jego Słowa (czyt. Jer 44,15-29).

Uwaga: "Doświadczenie wiary" mówiło Żydom zupełnie co innego niż Słowo Boże, i Boży prorok, Jeremiasz. Popełnili oni wielki błąd i zgodnie z proroczą zapowiedzią, zostali zań srodze ukarani - zginęli w Egipcie kiedy król Nabuchodonozor podbił to państwo i wcielił je do swego imperium. O czym świadczą tamte zdarzenia? - O tym, że każde działanie przeciwne Pismu Świętemu musi się skończyć tragicznie, gdyż jedynie "Słowo Twoje jest Prawdą" (Jan 17,17)! Człowiek nieposłuszny Słowu, wydaje się na łup swych omylnych wrażeń i uczuć, w czym są aktywne i realizują swe cele moce zła - szatan, który będąc "ojcem kłamstwa" (Jan 8,44), z kłamstwa uczynił swój główny oręż! O niebezpieczeństwie grożącym tym, którzy nie słuchają Słowa Bożego pisał ap. Paweł (2 Tes 2,10-12), stwierdzając, że ten, kto nie chce być posłuszny Prawdzie, zostaje złowiony przez błąd i wierzy mu z równą siłą, jak inni Prawdzie! Więcej, doświadczenia takiego człowieka utwierdzają go w jego błędzie jeszcze bardziej. Straszna, przerażająca wizja! Straszna rzeczywistość wielu ludzi!

3. Wczesny Kościół Chrześcijański także spotkał na swej drodze kult bogini, zbliżony do egipskiego kultu bogini-matki. W Azji Mniejszej czczono wówczas Artemidę (Dianę), boginię łowów i płodności. Centrum jej kultu znajdowało się w Efezie, gdzie czczono także jej posąg, "który spadł z nieba" (DzAp 19,35). Rzemieślnicy tego miasta świetnie prosperowali, wykonując i drogo sprzedając posążki bogini. Chętnych nabywców nie brakło. Błogi i syty spokój tych ludzi zakłóciło pojawienie się Bożego Apostoła, który nauczał, że "ci, którzy są rękami uczynieni, nie są bogami". Reakcja rzemieślników była natychmiastowa: odwołując się do uczuć religijnych tłumu, gwałtownie zaprotestowali przeciwko Prawdzie Ewangelii, głosząc chwałę i wielkość bogini (czyt. DzAp 19,23-35).

a. W Efezie powstał zbór chrześcijański. Ze starszymi tego zboru w wiele lat potem spotkał się ap. Paweł i przestrzegł ich przed grożącym odstępstwem, które miało się zrodzić w Kościele. "Z was samych - powiedział Apostoł - powstaną mężowie mówiący rzeczy przewrotne, aby za sobą pociągnąć uczniów" (DzAp 20,17.18.28-31).

b. Znamienne, że w tymże mieście, Efezie, cztery wieki później (na soborze w r. 431 r.) wprowadzono kult "Matki Boskiej" (Theo-tokos), za którą uznano... Marię, matkę Jezusa Chrystusa! Nastąpiło to w drodze ustępstw, na które chętnie godził się rodzący się właśnie (w IV wieku po Chrystusie) z chrześcijaństwa, Kościół powszechny. To właśnie ten Kościół zmienił wówczas chrześcijańską orientację: zamiast walczyć z bóstwami i kultami pogańskimi, zaczął je przyjmować, nadając im "chrześcijański" pozór, tj. zmieniając imiona bóstw na imiona... "świętych Kościoła", oraz częściowo przekształcając związane z nimi wierzenia i kult.
(Zjawisko to znane jest pod nazwą synkretyzmu religijnego /"synkretyzm", gr. synkretismos = "połączenie się dwóch przeciw trzeciemu", łączenie w jedną całość różnych, często sprzecznych, poglądów filozoficznych, religijnych, społecznych; zespolenie się, skrzyżowanie się jakichkolwiek, wcześniej obcych elementów/. Takie właśnie "zespolenie się dwóch przeciw trzeciemu" nastąpiło wówczas w chrześcijaństwie: kult pogańskiej bogini połączono z nauką chrześcijańską, rzeczywiście przeciw "trzeciemu" - przeciwko Bogu i Jego Prawdzie - por. 2 Kor 6,14-18)!

c. Porównajmy wprowadzone w ten sposób praktyki, z nauką Bożą, objawioną w Piśmie Świętym (czyt.: 2 Mjż 20,1-6; Mt 5,17-19; DzAp 17,24-31; 1 Kor 10,14.19-22; Obj 21,8)!

4. Matka Pana naszego Jezusa Chrystusa, Panna Maria, to postać szczególna, której warto, i należy poświęcić wiele uwagi. Godna jest tego, aby została uznana na wzór wiernej i do końca oddanej Bogu niewiasty! Słowo Boże poucza nas, że:

a. była niewiastą głęboko wierzącą, bogobojną i posłuszną. Dowiodła tego godząc się na dziewicze macierzyństwo, mimo że w pełni zdawała sobie sprawę z ryzyka, na jakie się wystawia (w myśl obowiązującego w Izraelu Prawa, niewieście brzemiennej, której dziecka nie uznał mąż, groziła kara śmierci - por. Łk 1,26-38);

b. zachowywała w sercu wszystkie fakty z życia Jezusa, i wszystkie Jego słowa (Łk 2,42-52);

c. ufała Jezusowi, i wskazywała na potrzebę posłuszeństwa Jego słowom (Jan 2,1-5);

d. należała do grona Jego wyznawców i była członkiem Kościoła, którego On jest Głową
(DzAp 1,13.14; por. Kol 1,18).

Uwaga: Biblijna wzmianka o Marii w Księdze Dziejów Apostolskich (1,14), jest ostatnią występującą w Piśmie św. informacją o tej zacnej niewieście. Wiemy, że była ona członkiem Kościoła i starała się być blisko apostołów (oddana przez Jezusa pod opiekę ap. Jana - Jan 19,25-27, prawdopodobnie niedługo później zmarła. Maria na równi z wszystkimi wiernymi spoczywa w grobie, pozostając w stanie całkowitej nieświadomości (Kazn. Sal. 9,5.6.10). Jak wszyscy sprawiedliwi oczekuje dnia powtórnego przyjścia Jezusa Chrystusa, który i dla niej będzie dniem zmartwychwstania i spotkania z Chrystusem (por. 1 Tes 4,13-17; 1 Kor 15,20-23.50-54). W tym miejscu należy przypomnieć, że Jezus Chrystus jako Syn, istniał u Boga przed stworzeniem wszystkiego (Kol 1,12-16), posiadając chwałę i dostojeństwo Syna Bożego (por. Jan 17,5). Tenże Syn dla naszego zbawienia stał się Człowiekiem (Jan 1,14), "uniżył samego siebie" (Flp 12,5-8), "zwyciężył grzech w ciele" (Rz 8,3), umarł z powodu naszych grzechów (2 Kor 5,21; 1 Ptr 2,24), zgładził je (Hbr 9,26), a potem chwalebnie zmartwychwstał, abyśmy mogli żyć wiecznie (Rz 5,10; Obj 1,17.18). Maria jest matką Jezusa Chrystusa jako Człowieka (Syna Człowieczego). Nie jest, bo być nie może, matką Jego Bóstwa! Dlatego tekst biblijny konsekwentnie nazywa ją "matką Jezusową" (DzAp 1,13.14), nigdzie zaś "Matką Boską"! Ta skromna niewiasta żyła w oddaniu Bogu i Jego Synowi. Podobnie jak wszyscy wierzący ludzie, jest ona zbawiona w krwi Jezusa Chrystusa. Zmarła jak wszyscy ludzie i spoczywa w grobie oczekując dnia zmartwychwstania przy powtórnym przyjściu Pańskim (1 Kor 15,20-23; Hbr 9,27; 1 Tes 4,13-17). Maria byłaby niewątpliwie zatrwożona, gdyby mogła zobaczyć bałwochwalczy kult, jaki został związany z jej osobą i imieniem. Tym bardziej, że elementy tego kultu, określenia i tytuły w rodzaju: "Matka Boska", "Królowa Niebios", itp., a także wytwarzanie i czczenie obrazów i posągów z "podobizną" bogini, modlitwy do niej, i cały kult - znane były w czasach Marii z Nazaretu, jako elementy pogańskich, obcych Izraelitom i obrzydliwych dla Boga wierzeń i praktyk. - "Cokolwiek wam powie, to czyńcie" - tymi słowami Maria, matka Jezusa, zwróciła się kiedyś do służby na weselu w Kanie Galilejskiej, wskazując na potrzebę posłuszeństwa Chrystusowi (Jan 2,5). - Niech przesłanie tej zacnej i wiernej Bogu niewiasty izraelskiej, zostanie uszanowane: słuchajmy wszystkiego tego, i czyńmy wszystko to, czego nauczał i co nakazał Syn Boży!

5. Aby uzyskać pełny obraz pozycji Marii, należy prześledzić wypowiedzi Jezusa Chrystusa na jej temat. Przy okazji niektórych zdarzeń dał On do zrozumienia, jaką rolę przeznaczono Jego matce:

a. mając dwanaście lat, podkreślił różnicę, jaka istnieje między Nim i Jego Niebieskim Ojcem, a Jego ziemskimi rodzicami (Łk 2,48.49);

b. kiedy pewna niewiasta z ludu, chcąc podkreślić wyjątkową rolę Marii, usiłowała zwrócić na nią szczególną uwagę, Jezus Chrystus sprzeciwił się temu (Łk 11,27.28);

c. przy innej okazji w sposób jednoznaczny podkreślił równość między Swą matką, a pozostałymi wierzącymi (Mt 12,47-49).

6. Postawa Jezusa Chrystusa wobec Marii nacechowana jest przy tym szacunkiem, jaki przysługiwał matce (por. 2 Mjż 20,12). Był On posłuszny jako dziecko (Łk 2,51.52), okazywał szacunek w czasie swej ziemskiej działalności, a gdy nadszedł moment Jego śmierci, polecił Swą matkę opiece najbliższego ucznia, Jana (Jan 19,25-27).

7. Maria była żoną Józefa, w pełnym sensie tego słowa. Teksty biblijne świadczą, że:

a. Małżeństwo Józefa i Marii zostało skonsumowane - nie wcześniej jednak, aż urodziła Jezusa Chrystusa (Mt 1,24.25);

b. Jezus był "pierworodnym" synem Marii, co wyraźnie wskazuje, że Maria miała także następne dzieci; termin "jednorodzony" oznacza jedynego syna, lecz termin "pierworodny" oznacza pierwszego w kolejności urodzonych dzieci (dla przykładu, Jezus Chrystus jest "jednorodzonym Synem Boga" - Jan 3,16);

c. Ewangelie podają imiona czterech braci Jezusa, oraz wspominają o Jego kilku siostrach (Mt 12,46.47; 13,53-56);

d. fakt posiadania rodzeństwa przez Jezusa, potwierdza także jeden z tekstów Psalmu (Ps 69,9), oraz tekst księgi Dziejów Apostolskich (1,14).

Uwaga: Nauka o wyższości dziewictwa nad macierzyństwem i życiem małżeńskim i rodzinnym, jest smutną pozostałością po okresie średniowiecza, kiedy preferowano ascezę i celibat. Wówczas powstawały klasztory, a ludzie porzucali codzienne życie, mniemając, że Bogu można służyć tylko w zaciszu celi klasztornej lub w bezludziu pustelni. Przekonania takie, wierzenia i tendencje, wypaczyły biblijny obraz małżeństwa i rodzicielstwa. Według Biblii małżeństwo ze wszystkimi swymi funkcjami jest czyste, święte i polecane (czytaj: 1 Mjż 1,27.28; Hbr 13,4). Sam Jezus zaszczycił Swoja obecnością jedno z wesel i uczynił tam Swój pierwszy cud (Jan 2,1-11). Poglądy, które czynią z Marii, matki Jezusa "wieczną dziewicę", są całkowicie obce Słowu Bożemu, naturze człowieka, obyczajom narodu wybranego i świadectwu Ewangelii!

"ALBOWIEM JEDEN JEST BÓG, JEDEN TEŻ POŚREDNIK MIĘDZY BOGIEM A LUDŹMI, CZŁOWIEK CHRYSTUS JEZUS!" (1 Tym 2,5)

"I NIE MA W NIKIM INNYM ZBAWIENIA; ALBOWIEM NIE MA ŻADNEGO INNEGO IMIENIA POD NIEBEM, DANEGO LUDZIOM, PRZEZ KTÓRE MOGLIBYŚMY BYĆ ZBAWIENI!" (DzAp 4,12)



ARKUSZ ZWROTNY - Lekcja: 3/II


Pytanie 1:
Jaki stosunek do bałwochwalstwa zajmuje Słowo Boże?
Pytanie 2:
Czy wolno nam czynić sobie podobiznę jakiejkolwiek istoty niebieskiej?
Pytanie 3:
Jakie praktyczne zastosowanie ma tekst 1 Tym 2,5?
Pytanie 4:
Jaką podstawę winniśmy zająć wobec Marii, matki Jezusa, a jaką wobec kultu, który powstał wokół jej osoby?
Pytanie 5:
Co jest podstawową przyczyną zniszczenia w przyszłości naszego świata wraz ze złymi ludźmi?