Lekcja 4 - PRZYPOWIEŚCI PANA JEZUSA


Wstęp:


Pan Jezus Chrystus, który z woli Boga Ojca jest Stwórcą wszystkiego (Kol 1,15-19), kochał przyrodę. Wędrując wraz z uczniami po miasteczkach i wioskach Galilei, Samarii i Judei, często nauczał na brzegu jeziora, na wzgórzu, lub wędrując polami wśród falujących łanów zbóż.

W Swoim nauczaniu sprawy wielkie i wzniosłe ilustrował i wiązał ze sprawami życia codziennego. Wzniosła nauka zbawienna łączyła się z praktycznymi radami dotyczącymi codziennego - mądrego i uczciwego życia. W ten sposób ukazał i dowiódł, jak wiele łączy siew ze żniwem, pracowitość i wytrwałość z nagrodą, miłosierdzie okazane z oczekiwanym, a jego brak - z bezlitosnym sądem. Wskazał na niebezpieczeństwo lenistwa i samolubstwa, budził serca, wyczulał je na potrzeby innych, szczególnie biednych i opuszczonych.

Przede wszystkim jednak, w pięknych przypowieściach, opowiedział nam o Bożej miłości i Jego zainteresowaniu naszym losem doczesnym i wiecznym. Wskazał na Boga jako miłującego Ojca, oczekującego z utęsknieniem na zbłąkanych, marnotrawnych synów...

 

I. Przypowieść "O zgubionej owcy" (Mt 18,12-14).

To my, nasz cały świat, cała ludzkość, a zarazem każdy z nas indywidualnie, jesteśmy zgubioną owcą, którą Bóg w Chrystusie, Dobrym Pasterzu, stara się odnaleźć i uratować od wiecznej śmierci.

Ta przypowieść uczy nas wielu rzeczy.

1. BÓG JEST BOGIEM MIŁOŚCI.

"Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy kto weń wierzy nie zginął, ale miał żywot wieczny." (Jan 3,16);

"Kto nie miłuje, nie zna Boga, gdyż Bóg jest miłością. W tym objawiła się miłość Boga do nas, iż Syna swego jednorodzonego posłał Bóg na świat, abyśmy przezeń żyli. Na tym polega miłość, że nie myśmy umiłowali Boga, lecz że On nas umiłował i posłał Syna swego jako ubłaganie za grzechy nasze." (1 Jana 4,8-10)!

Różnie ludzie pojmują Boga. Najczęściej jako surowego i despotycznego Władcę, który tylko czekka, aby nas przyłapać na czym zdrożnym i dotknąć stosowną karą. Jest to przekłamany obraz, gdyż On jest przede wszystkim pełnym miłości, miłosierdzia i życzliwości Ojcem.

2. BOŻA MIŁOŚĆ JEST MIŁOŚCIĄ INDYWIDUALNĄ.


Mimo, że pasterz miał dziewięćdziesiąt dziewięć owiec, los jednej nie był dla niego obojętny; dlatego nie zważając na trud i niebezpieczeństwo poszedł jej szukać:

"Tak też nie jest wolą Ojca waszego, który jest w niebie, aby zginął jeden z tych małych." (Mt 18,14);

"Powiedz im: Jakom żyw - mówi Wszechmogący Pan - nie mam upodobania w śmierci bezbożnego, a raczej, by się bezbożny odwrócił od swojej drogi, a żył. Zawróćcie, zawróćcie ze swoich złych dróg! Dlaczego macie umrzeć...?" (Ezech 33,11).

Gdziekolwiek więc jesteś, jakikolwiek los życia jest Twoim udziałem, a nawet niezależnie od tego, jak wiele złych rzeczy zrobiłeś - Bóg szuka Cię, aby Ci przebaczyć, uratować i zmienić Twoje życie. To jest najważniejsza prawda, najważniejsza informacja, jaką Ci przekazujemy!

3. MIŁOŚĆ BOŻA JEST MIŁOŚCIĄ CIERPLIWĄ.

Jako ludzie często bywamy niecierpliwi. Ileż to razy mówimy: "Sam tego chciał, to jego wina!" - i odwracamy się od kogoś, kto nas zawiódł.

Ale Bóg wciąż ponawia wysiłki, wciąż stara się nas znaleźć i uratować: "Pan nie zwleka z dotrzymaniem obietnicy, chociaż niektórzy uważają, że zwleka, lecz okazuje cierpliwość względem nas, bo nie chce, aby ktokolwiek zginął, lecz chce, aby wszyscy przyszli do upamiętania." (2 Ptr 3,9).

Odwlekanie jest bardzo niebezpieczne, gdyż można nie zdążyć. Słowo Boże mówi: "... Dziś, jeśli głos jego usłyszycie, nie zatwardzajcie serc waszych." (Hbr 4,7). Dopóki jednak żyjesz, bądź pewny, że On Cię wciąż przyzywa do Siebie!

4. NASZE UPAMITANIE SPRAWIA BOGU RADOŚĆ.

W. Barclay pisze o tym: "Widzimy tu samą radość. Nie ma obwiniania. Nie ma przyjmowania z jednoczesnym przypominaniem win i krzywd. Nie ma wyniosłej pogardy. Jest sama radość."

O tej radości nauczał Pan Jezus: "Powiadam wam: Większa będzie radość w niebie z jednego grzesznika, który się upamięta, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują upamiętania. Taka, mówię wam, jest radość wśród aniołów Bożych nad jednym grzesznikiem, który się upamięta." (Łk 15,7.10).

Jedno z mądrych przysłów głosi: "Radość dzielona - podwójną radością, boleść dzielona - połową boleści." Gdy swoim nawróceniem sprawisz radość Bogu i Bożym aniołom, sam napełniony zostaniesz radością, której dzisiaj jeszcze nie znasz!

 

II. Przypowieść "O Synu Marnotrawnym" (Łk 15,11-32).

Niektórzy teolodzy sugerują, że ten fragment Słowa Bożego powinien być raczej przyjmowany jako przypowieść "O miłującym Ojcu", bo to Bóg w swej miłości jest jej głównym bohaterem.

A oto kilka prawd z niej płynących:

1. O NAS SAMYCH

W prośbie młodego człowieka z przypowieści tkwi zimne wyrachowanie: Już teraz daj mi tę część majątku, która ma mi przypaść po twojej śmierci. Chcę z nią uczynić to, co zechcę!

Mówi się, że młodość jest niecierpliwa, ale prawda jest taka, że jako ludzie wogóle jesteśmy niecierpliwi. Chcemy mieć i używać Tu i Teraz - jak najszybciej i jak najwięcej. Oczywiście, nie ma nic złego w posiadaniu dóbr godziwie nabytych i radości z tego. Gorzej, gdy jest to jedynym celem i treścią życia; gdy korzystając z Bożych darów, odwracamy się od Niego, zapominamy o Nim, i żyjemy tylko dla ciała.

Grzech ma podstępną naturę. Najpierw mami i obiecuje niekończące się szczęście, a potem odziera ze wszystkiego i rzuca ofiarą o ziemię. Tak właśnie stało się z naszym młodzieńcem, który z sali balowej trafił wprost do chlewa!

W innej przypowieści Pan Jezus opowiada o człowieku, który bardzo się wzbogacił. Opływając w dostatek, powiedział do siebie: "Duszo, masz wiele dóbr złożonych na wiele lat; odpocznij, jedz, pij, wesel się!" Ale jego błogi stan przerywa niespodziane zdarzenie: "Ale mu rzekł Bóg: Głupcze, tej nocy zażądają duszy twojej; a to, co przygotowałeś, czyje będzie?".

Puentując tę przypowieść Zbawiciel powiedział: "Tak będzie z każdym, który skarby gromadzi dla siebie, a nie jest w Bogu bogaty." (Łk 12,16-21).

2. O NASZYM OTOCZENIU

Dopóki nasz młodzieniec miał pełną kiesę, miał też obok siebie wielu "przyjaciół". Ale kiedy w sakiewce ukazało się dno, oni nagle znikli. Pozostał sam. Bez grosza. Bez pracy. Głodny.

Prawda jest brutalna. Dopóki jesteś młody, zdrowy i bogaty, dopóki coś znaczysz, skupiasz na sobie uwagę i wielu ludzi gotowych jest Cię wesprzeć. Gorzej jeśli się zestarzejesz albo zachorujesz, lub gdy wpadniesz w biedę. Wtedy nagle otoczy Cię pustka.

3. O NASZEJ GODNOŚCI

W najtrudniejszym momencie powraca wspomnienie ojcowskiego domu. Wcześniej wzgardzonego i odrzuconego. Tam było bezpieczeństwo i sytość. Miłość ojcowska i synowska godność.

W sercu młodego człowieka jest upamiętanie i skrucha, tęsknota i postanowienie powrotu; tam przecież jest mój dom, a w nim mój Ojciec! Wiem, nie jestem godzien być synem! A więc zostanę sługą... Byle w domu ojcowskim!

Każda decyzja rodzi się najpierw w sercu i umyśle. Ale potem, jeśli ma doprowadzić do zmiany, musi być wprowadzona w czyn - "Wstał więc i poszedł do ojca swego"! Na pewno ze wstydem i niepokojem w sercu, niepewny przyjęcia, ale gotów wyznać swą winę i pokornie zająć wskazane przez ojca miejsce.

4. o oczekującej miłości Ojca

"A gdy jeszcze był daleko, ujrzał go jego ojciec, użalił się i podbiegłszy rzucił mu się na szyję, i pocałował go."

Przez wiele dni stary ojciec wychodził na drogę, przysłaniał dłonią oczy i wpatrywał się w dal, czekając kiedy syn powróci... I wreszcie zobaczył! Mimo sędziwego wieku pobiegł naprzeciw synowi i nie bacząc na jego łachmany, gorąco przytulił do siebie!

Tak postępuje Bóg.

Przez wiele lat czeka na wszystkich marnotrawnych synów i marnotrawne córki, bo "nie chce aby ktokolwiek zginął, ale żeby się wszyscy upamiętali" (2 Ptr 3,9). I kiedy widzi kogokolwiek, kto złamany grzechem, cierpieniem i smutkiem podąża do Niego, "wybiega naprzeciw" - przygarnia do Siebie, a potem odpuszcza winy i usprawiedliwia w krwi Swego Syna!

 

III. Przypowieść "O siewcy" (Mt 13,1-8.18-23).

Jest to chyba najbardziej znana przypowieść. Został w niej zobrazowany wysiłek Boga, który poprzez Jezusa Chrystusa posłał ludziom Swoje Słowo i Swoje zbawienie. Ale ludzie różnie reagują na Poselstwo łaski. W przypowieści Pan Jezus wymienia cztery rodzaje ludzi.

1. ZIARNO OBOK DROGI (Mt 13,4.19)

- ludzie o zamkniętych sercach

Istnieje wiele przyczyn, które zamykają ludzkie serce. Jedną z nich może być uprzedzenie, inną wstręt do przyjmowania pouczeń od kogokolwiek. Czasami powodem zamknięcia się na Słowo Boże jest strach przed potępieniem tych rzeczy, w których człowiek ma upodobanie; jest to zarazem strach przed koniecznością zmiany.

Słowo Boże zaleca takim ludziom przyjęcie postawy dziecka: Jezus powiedział:

"Zaprawdę powiadam wam, jeśli się nie nawrócicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do Królestwa Niebios. Kto się więc uniży jak to dziecię, ten jest największy w Królestwie Niebios. A kto przyjmie jedno takie dziecię w imię moje, mnie przyjmuje." (Mt 18,3-5).

2. ZIARNO NA GRUNCIE SKALISTYM (Mt 13,5.6.20.21)

- słuchacz niestały ("słomiany ogień")

Są ludzie, którzy ulegają każdej nowej idei. Bardzo szybko i z wielkim entuzjazmem angażują się w kolejne pomysły i przedsięwzięcia, ale gdy tylko pojawiają się trudności i kłopoty, tracą zainteresowanie podjętym dziełem. Jak pisze W. Barclay, "życie pewnych ludzi zaśmiecają podjęte lecz nie zrealizowane decyzje".

Ewangeliści i kaznodzieje wspominają wielu, którzy poselstwo o zbawieniu w Chrystusie przyjęli płacząc rzewnymi łzami. Mogło się wydawać, że nigdy nie zejdą z obranej drogi. Niestety, stało się inaczej; jak szybko przyszli, tak szybko odeszli od Boga, kiedy tylko w ich polu widzenia znalazło się coś nowego lub gdy trzeba było cierpieć dla Słowa.

Doświadczenie uczy, że nie da się budować życia tylko na uczuciach. Człowiek został przez Boga obdarzony rozumem, i nasza wiara i służba Bogu, ma być rozumną: "A zatem proszę was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście dali ciała swoje na ofiarę żywą, świętą, Bogu przyjemną, jako wyraz waszej rozumnej służby Bożej." (Rz 12,1 BT).

3. ZIARNO WŚRÓD CIERNI (Mt 13,7.22)

- słuchacz przywiązany do ziemskich wartości

Są ludzie, którzy dla dostatku i wygody gotowi są poświęcić najszczytniejsze ideały.

Ludzie tacy przyjmują Ewangelię, gdyż są przekonani o jej wartości; jest to w ich rozumieniu doskonały wybór. Jednak są jej wierni tylko dotąd, dopóki wierność ta nie pociąga za sobą wyrzeczeń i strat materialnych. Wtedy do głosu dochodzi największa namiętność - miłość pieniędzy, i tego, co można za nie nabyć.

Inni znów, kochając lekki, świecki styl życia, są skoncentrowani na "używaniu świata". Ludzie tacy nie wyobrażają sobie życia bez towarzystwa i rozrywek, do których wcześniej przywykli. Gdyby dla Boga mieli zmienić styl życia i utracić swoich dotychczasowych przyjaciół, to raczej rezygnują z Ewangelii.

4. ZIARNO WSIANE NA DOBRĄ DROGĘ (Mt 13,8.23)

- człowiek o otwartym sercu

Dobry grunt jest zawsze otwarty na przyjęcie ziarna - i tak właśnie zachowują się niektórzy ludzie. Ich serca są otwarte na głos Boży, i mają też chętne do nauki umysły. Nie są oni ani zbyt dumni ani zbyt zajęci aby słuchać Słowa Bożego.

Ludzie tacy postępują w myśl rady: "Wszystkiego doświadczajcie, co dobre - to przyjmujcie." (1 Tes 5,21). A gdy ich słuchanie przemienia się w czyn, wtedy z dobrego ziarna rodzi się dobry plon. "Błogosławieni są, którzy słuchają Słowa Bożego i strzegą go." (Łk 11,28) - powiedział Pan Jezus.




Pytania do lekcji



Pytanie 1
Która z omówionych przypowieści przemawia do Ciebie najmocniej i dlaczego?

Pytanie 2
Dlaczego tak niebezpiecznie jest zwlekać z upamiętaniem?

Pytanie 3
Jakie cechy charakteru powodują, że ktoś jest "ziemią na skale"?

Pytanie 4
Jakie "ciernie" zagłuszają Słowo w sercach niektórych ludzi?